Turnieje o Puchary ZPL nabierają tempa

Kolejne zmagania na parkiecie w ubiegły weekend dały możność kibicom przeżyć wiele emocjonujących chwil. Od początku rozgrywek organizatorzy imprezy zaobserwowali wzmożone zainteresowanie turniejami. Potwierdza to liczna obecność kibiców poszczególnych drużyn podczas zawodów. To zaangażowanie i popularność cieszy i zobowiązuje organizatorów oraz zawodników do reprezentowania jak najwyższego poziomu zmagań sportowych.

Jako pierwsi w ubiegłą sobotę na parkiecie spotkali się koszykarze z drużyny „Mixed” z Podbrzezia oraz zawodnicy z „Tores-ZPL”. Drużyna „Mixed” musiała ulec pod naciskiem przeciwników i oddać im zwycięstwo wywalczone z dość dużą przewagą – 86:50.

Jeszcze większy triumf tego dnia odniósł faworyt koszykarskiego turnieju i lider rozgrywek – drużyna „Irsana.lt”. W drugim meczu granym tego dnia pokonała ona z druzgocącym wynikiem koszykarzy „Stogodangos.lt” – 95:30. Na pociechę pokonani zawodnicy mogą sobie powiedzieć jedynie to, że ulegli naprawdę wyrafinowanym graczom.

W kolejnym spotkaniu na parkiecie zmierzyły się drużyny, których gra była dość zacięta, jednak i tu zwycięski TG „Sokół” miał przewagę nad koszykarzami z Landwarowa. Mecz z wynikiem – 69:40 wygrał TG „Sokół”.

Omalże nie doszło do sensacji podczas spotkania drużyny z Kowalczuk z koszykarzami z KSP. Praktycznie do końca trzeciej kwarty chłopacy z Kowalczuk mężnie stawiali czoła liderom grupy i zdobywali tak upragnione punkty pod koszem przeciwnika. Sytuacja zmieniła się dopiero w czwartej kwarcie, kiedy to zawodnicy KSP się zmobilizowali i dokonali ataku na kosz drużyny z Kowalczuk. Jednak i podczas takiej ofensywy nie udało się im uzyskać zbyt wielkiej przewagi. Drużyna KSP wygrała to spotkanie z wynikiem – 62:52.

Mniej szczęścia w spotkaniu z drużyną „Speditors” mieli koszykarze z „Uni-Team”. Nie potrafili się przeciwstawić dosłownej presji i, co tu kryć, dobrej grze technicznej przeciwników i musieli uznać ich przewagę, a swoją druzgocącą klęskę. Wynik spotkania – 95:35 dla „Speditors”.

Ostatni mecz odbył się między drużynami: UwB i „Soleczniki”. Spotkanie to okazało się rekordowym pod względem… najmniej zdobytych punktów przez oba zespoły w ciągu całej gry. Trafiające do kosza piłki przyniosły w sumie dla obu drużyn zaledwie 66 pkt i jest to swoisty rekord dotychczasowych koszykarskich zmagań. Spotkanie z wynikiem – 37:29 wygrała drużyna z Solecznik.

Siatkówka o krok od finału

W świątecznym dniu 1 maja na parkiecie spotkały się dwie drużyny siatkarskie, które dzięki swemu mistrzostwu i wytrwałości dostąpiły zaszczytu, by walczyć o prawo zagrania w półfinale. Te zespoły – to „Awiżenie 2”, którego zawodnicy w każdym meczu walczyli do ostatniej sekundy z niezwykłą zaciętością oraz studencka drużyna UwB, która bardzo pewnie od pierwszego do decydującego o zwycięstwie w turnieju spotkania podąża w stronę sukcesu.
W pierwszym secie o niebo byli lepsi siatkarze z UwB. Tego dnia mieli dodatkowy doping: kibicował im osobiście dziekan wileńskiej filii ekonomiczno-informatycznej Uniwersytetu w Białymstoku Jarosław Wołkonowski. Jednak w drugim secie siatkarze z Awiżeń potrafili wyrównać grę i dało się odczuć, że studenci tracą swój rytm gry. Ale nie na próżno w tegorocznym turnieju o Puchar ZPL w siatkówce zdobyli miano faworytów – potrafili się zmobilizować, skupić na grze, no i doprowadzili mecz do tak upragnionego zwycięstwa. Dziekan miał kolejny powód do dumy ze swoich studentów, a oni satysfakcję, że nie zrobili mu wstydu.

Spotkanie z wynikiem 3:0 przyniosło sukces dla drużyny UwB, która trafiła do finału i… czeka niecierpliwie na przeciwnika. Kto stanie przy siatce w finałowym spotkaniu wyjaśni się 8 maja, kiedy to swe siły w sportowej walce wypróbują dwie kolejne drużyny mające wielką chęć stanąć na podium zwycięzcy. „United” czy „Bujwidze” będą walczyly o palmę pierwszeństwa w siatkarskim turnieju – oto jest pytanie, które ciekawi zapalonych kibiców siatkówki.

Koszykówka: niespodzianki na parkiecie

Coraz bliżej mamy do końca rozgrywek koszykarskich tegorocznego sezonu. W minioną sobotę miłośnicy koszykówki i wytrwali kibice byli świadkami wielu niespodzianek na parkiecie, jakie zgotowały im ulubione drużyny.

Niestety, swych kibiców, jak też organizatorów zawiodła ekipa „Biało-Czerwonych” (Stogodangos.lt), która w przeddzień rozgrywek – w piątek wieczorem – oznajmiła, że nie stawi się na spotkanie. Taki stosunek do zawodów nie jest zgodny ze sportową i koleżeńską etyką. Przykro nam, że tak się stało.

Drugi zaplanowany mecz odbył się pomiędzy drużyną „Tores” i ZPL. Od pierwszych minut koszykarze „Toresu” mieli praktycznie wszystkie trafione rzuty. Gra toczyła się „fachowo”. Zawodnicy pod przewodnictwem Marka Pszczołowskiego nie popełniali błędów, czego nie można było powiedzieć o drużynie ZPL. Tylko w 4 kwarcie gra została wyrównana. Niestety, zabrakło już czasu na zamianę liderów. Drużyna „Tores” potrafiła „przepisać” historię turnieju i trafiła do półfinału.

Kolejno na parkiecie odbyły się zmagania pomiędzy koszykarzami z drużyny „Speditors” i „Polonus”. W pierwszej kwarcie tego spotkania trwała zacięta walka, lecz już po drugiej chłopacy z „Polonusa” potrafili odnaleźć drogę ku zwycięstwu, no i z każdą kolejną kwartą potęgowali swoją przewagę. Drużyna „Polonus” trafiła do półfinału o Puchar ZPL- 2013 w Koszykówce.

Swoistym zaskoczeniem było to, że drużyna KSP musiała skapitulować wobec koszykarzy z Solecznik. Jedyna uczestnicząca w turnieju drużyna z Solecznik potrafiła pokonać studentów, którzy nie zaznali jak dotychczas porażki.
Już wkrótce odbędą się półfinałowe i finałowe spotkania o Puchar ZPL- 2013 w Koszykówce, na które zapraszamy nie tylko wszystkich uczestników, ale też miłośników sportu. Wasze kibicowanie pomoże drużynom dążyć do upragnionego zwycięstwa.

Siatkarskie ćwierćfinały

Ostatnio drużyny siatkarskie walczyły o prawo do udziału w półfinale. W kolejnych czterech spotkaniach poznaliśmy tych, co stając na parkiecie będą na prostej do finałowych spotkań i zawalczą o szansę posiadania miana liderów oraz zwycięzców Pucharu ZPL-2013 w Siatkówce.

„Victory”-Kowalczuki kontra Bujwidze
W pierwszym meczu play-off turnieju siatkówki o Puchar ZPL nikt nie oczekiwał rewelacji. Po jednej stronie siatki znalazła się drużyna „Victory”, która przed tygodniem potrafiła uratować się od porażki i w ten sposób została w gronie tych, co trafili do ćwierćfinału. Po drugiej zaś – drużyna z Bujwidz, która w ciągu całego turnieju tylko raz doznała smaku porażki. Pierwszy set wypadł tak, jak „musiał”: wynik 25:14 dla siatkarzy z Bujwidz. Ale już drugi set przyniósł niespodziankę: chłopacy z Kowalczuk prowadzili praktycznie do końca. Niestety, w końcówce lepsi okazali się zawodnicy z Bujwidz. Wyglądało, że z wynikiem 2:0 siatkarze opuszczą parkiet, ale „Victory” nie chciała jeszcze ustąpić miejsca kolejnym zawodnikom i… wygrała trzeci set. Ta wygrana dodała im skrzydeł – zobaczyli, że mogą grać na równi z liderami i… znów wygrana – już w czwartym secie. To Sylwester Wołkowicz „zawalił” Bujwidze zagrywkami, których nie potrafili dobrze przyjąć.

Cóż, należy przyznać, że nikt nie oczekiwał takiego obrotu sprawy w tak zdawałoby się przewidywalnym spotkaniu. A jednak sportowcy potrafili stworzyć intrygującą sytuację. Jednak w piątym secie widoczne już było zmęczenie zawodników z Kowalczuk, a lider drużyny z Bujwidz – Grzegorz Gricewicz jeszcze raz udowodnił, że jest najlepszym graczem na turnieju. Ostateczny wynik – 3:2 i zwycięstwo Bujwidz, a dla „Victory” turniej w tym roku, niestety, już się skończył.

Studenci z UwB i ich rywale – „Awiżenie-1”
Jako druga para walcząca o prawo zagrać w półfinale spotkały się drużyny UwB i „Awiżenie-1”. Drużyny te dzieliła dość duża rozpiętość w tabeli rozgrywek: studenci plasują się w niej na 1 miejscu, zaś ich rywale – na 8. Na parkiecie trwała „rutynowa” gra. Mistrzowie 2011 roku i finaliści 2012, w tegorocznym turnieju musieli zejść z parkietu już w ćwierćfinale. Natomiast drużyna UwB wielkimi i pewnymi krokami zbliża się do finału.

„MBG” – „Awiżenie-2” – jak równy z równym
Był to najbardziej nerwowy i emocjonalny mecz. Żadna drużyna nie chciała ustąpić swego miejsca w półfinale, więc na parkiecie toczyła się zacięta walka. Każdy zawodnik oddawał maksimum sił, by zdobyć punkty dla swojej ekipy. Drużyny kolejno wyrywały się do przodu i po 4 setach na tablicy widniał wynik – 2:2.

Raczej nie wątpiliśmy, że w ostatnim secie decydującym czynnikiem okaże się większe doświadczenie drużyny z Wilna. Jednak chłopacy z Awiżeń udowodnili, że młodość czasem też ma swoją przewagę. Kapitan drużyny Jarosław Michalkiewicz znajduje trafne słowa, które jeszcze bardziej dopingują graczy i „Awiżenie-2” są już w półfinale.

„Huragan” – „United” – ładna gra
O ostatni bilet do półfinału walczyły drużyny „Huragan” i „United”. Ta ostatnia wyszła na parkiet w bardzo wojowniczym nastroju. Wydawało się, że każdy zdobyty punkt dodawał coraz więcej sił dla zawodników. Siatkarze z „Huraganu” nie potrafili obronić się przed atakami Witalija Miszczenki i Ernesta Czesokasa, dzięki którym, rzec można, zespół „United” trafił do półfinału.