Kowieńczycy uskrzydleni poezją

W Kownie wszystkie imprezy tradycyjnie rozpoczynają się od Mszy św. w karmelickim kościele pw. św. Krzyża. Tak było też ostatnio. Po pięknie wygłoszonej homilii przez ojca Emiliana i odprawionym nabożeństwie kowieńscy Polacy razem z gośćmi ze Związku Literatów na Mazowszu i literatami ziemi litewskiej zawitali do siedziby Kowieńskiego Oddziału ZPL. Po udzieleniu błogosławieństwa Bożego przez naszego kapłana i powitalnym występie zespołu folklorystycznego „Kotwica”, zainaugurowano twórcze spotkanie przy herbatce.

Prezentację literacką rozpoczęła prezes Związku Literatów na Mazowszu pani Teresa Koczarowska, dr nauk humanistycznych, z zawodu reporterka, a także pisarka i poetka. Przedstawiła zebranym kolegów, którzy zaprezentowali swoją twórczość. Poeta Stanisław Kęsik recytował wiersze ze swego dzieciństwa. Panowie Wiktor Gołubski i Zdzisław Zembrycki czytali lirykę. Słuchaliśmy również Marka Piotrowskiego, Krzysztofa Martwickiego, Józefa Zenona Budzińskiego… Swoją twórczość przedstawił zebranym również Paweł Krupka – zastępca dyrektora Instytutu Polskiego w Wilnie, poeta, prozaik, tłumacz, wykładowca. Czytając utwory nie skąpił on humoru i udzielał dowcipnych wierszowanych odpowiedzi rozmówcom, co wszystkich niezwykle bawiło.

Na spotkaniu swój dorobek przedstawili również miejscowi poeci. Wiersze śp. Jadwigi Gojlewicz czytała jej córka Halina. Z kolei Waleria Jałowiecka zaprezentowała strofy poetyckie poświęcone Adamowi Mickiewiczowi, które spotkały się ze wzruszającym odbiorem słuchaczy, szczególnie gości.

Końcowy akcent imprezy był w rękach Ireny Duchowskiej, poetki, prezes Oddziału ZPL „Lauda”, której dojrzała poezja skłaniała do refleksji.

Uwieńczeniem kowieńskiego spotkania rodaków była krótka wycieczka po tymczasowej stolicy: przeszliśmy śladami Wieszcza Adama, zwiedziliśmy starówkę. Poetom, pisarzom – wszystkim twórcom życzyliśmy, by ich pobyt w naszym mieście dał natchnienie i powstały nowe tomiki poezji. Chcemy się też pochwalić, że nasza kowieńska biblioteka wzbogaciła się o kilka tomików poezji, za co autorom jesteśmy wdzięczni i serdecznie zapraszamy na kolejne spotkania.

Powroty do ojczyzny przodków

Już od kilkunastu lat rodzina państwa Chrzanowskich-Zawiszów z Warszawy odwiedza ojczyste strony swych przodków. Ród ten pieczętuje się herbem Zadora, który na ziemiach Litwy znany jest od 1400 roku. Herbu tego używały na Litwie rody Dowgiałłów, Narbuttów, Zawiszów.

Pierwszym akcentem tegorocznego spotkania z rodakami w Kownie był udział we Mszy św. za zmarłych przodków tego rodu w pokarmelickim kościele pw. Świętego Krzyża. Następnie odbyło się spotkanie z kowieńskimi Polakami. Podczas pobytu w siedzibie Kowieńskiego Oddziału ZPL pani Iwona Zawisza-Chrzanowska czytała dla przybyłych tu rodaków urywki ze swej nowej powieści o czasach, kiedy przedstawiciele jej rodu przebywali na ziemiach litewskich.

Dalszą część dnia goście z Polski wraz z kowieńczykami spędzili na podróży po ziemiach Środkowej Litwy. Głównym wektorem tej podróży była rzeka Niewiaża. Nasza trasa prowadziła raz po prawym, to znów po lewym brzegu spokojnie płynącej jej wstęgi, przenosząc nas na Żmudź bądź Auksztotę…

Odwiedziliśmy kościół w Opitołokach i chylący się ku upadkowi niegdyś wspaniały dwór słynnego rodu Zabiełłów.

Dalej droga wiodła nas przez Wodokty, Pacunele, Mitruny (miejscowości doskonale znane z sienkiewiczowskiego „Potopu”), Krekenowo, Kałnoberże. Ostatni przystanek mieliśmy w Łabunowie, gdzie w kościele-kaplicy spoczywają prochy Zabiełłów.

Zdjęcia z naszej wyprawy znad Niewiaży ozdobią okładkę nowej książki pani Iwony.

Coroczne odwiedzanie miejsc związanych z historią rodu oraz grobów przodków jest wielką pasją, zamiłowaniem do minionych dziejów tej młodej rodziny. Dopóki są tacy ludzie, możemy być pewni, że przeszłość, minione czasy nie ulegną całkowitemu zapomnieniu. Żywa też będzie pamięć o polskim wątku w historii tych ziem, które jednakowo mocno kochali zamieszkali tu ludzie różnych narodowości.

Maraton polskości w Kownie

Miniony maj obfitował w Kownie w polskie imprezy. Jak się okazało, powiedzenie, że nie znamy najbliższych sąsiadów, w pełni się sprawdza. Nawiązując osobiste kontakty, uczestnicząc we wspólnych projektach i imprezach, mogliśmy my, Polacy złączeni w Kowieńskim Oddziale Związku Polaków na Litwie, lepiej poznać  mieszkańców dzielnicy Pietraszuny.

Znaczącym ogniwem łączącym okazał się Białostocki Uniwersytet Trzeciego Wieku, którego członkowie wraz z panią prezes Krystyną Szner przybyli do Kowna w ramach kontynuowania współpracy, która została zapoczątkowana podczas realizacji projektu „BASE”. Brali w nim m. in. udział seniorzy z UTW w Białymstoku, ich partnerzy z Turcji, Hiszpanii oraz Kowna – Centrum Wspólnoty w Pietraszunach.

Bardzo nas zainteresowała ta forma współpracy i chętnie na nią przystaliśmy, bowiem nie jest tajemnicą, że często my, przedstawiciele mniejszości narodowych jesteśmy traktowani przez władze naszego rodzinnego miasta po macoszemu: np. od kilku już lat nie są zapraszani przedstawiciele mniejszości narodowych – jako zorganizowane wspólnoty bądź zespoły – na Dni Kowna. A brak takich kontaktów rodzi niewiedzę, a w efekcie – tworzą się różne fobie i powielają stereotypy.

13 maja br. odbyło się pierwsze spotkanie członków Białostockiego UTW, wspólnoty Pietraszun i Kowieńskiego Oddziału ZPL. Był koncert przygotowany wspólnymi siłami i serdeczne biesiadowanie, podczas którego mogliśmy się bliżej poznać.

A już następnego tygodnia zaprosiliśmy partnerów do odwiedzenia siedziby Kowieńskiego Oddziału ZPL przy alei Laisvės. Koledzy bardzo pozytywnie ocenili naszą działalność skierowaną na pielęgnowanie polskich tradycji poza granicami Macierzy. Zostaliśmy też zaproszeni na koncert galowy uczestników projektu, który miał miejsce w ośrodku koncertowym „Girstutis”. Tu, podczas imprezy, królowały cztery języki, przeplatały się cztery kultury: polska, hiszpańska, turecka i litewska. Panował wspaniały nastrój i bardzo serdeczna atmosfera. Wszyscy zostaliśmy wzbogaceni o nowe przyjaźnie, nowe wrażenia…

Kolejnym polskim majowym akcentem w Kownie była wizyta seniorów z UTW w Sokółce na czele z prezes Eliwetą Sankowską. Było to pokłosie naszej współpracy z Oddziałem Związku Polaków na Litwie „Lauda”, któremu przewodzi prezes Irena Duchowska. Rodacy z Suwałk, zwiedzając znane m. in. z Sienkiewiczowskiego „Potopu” miejsca oraz historyczne miejscowości mające powiązanie z przodkami Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego, postanowili też zawitać do Kowna. W dniu Zielonych Świątek modliliśmy się razem na Mszy św. odprawianej w języku polskim w kowieńskim kościele pokarmelitańskim. Na rodakach wielkie wrażenie wywarły nasze majowe tradycyjne modlitwy.

Potem była wycieczka po Kownie i miłe spotkanie w siedzibie naszego oddziału, któremu towarzyszył minikoncert. Cieszymy się, że mieliśmy taki prawdziwie polski maj w tymczasowej stolicy i jesteśmy wdzięczni rodakom, którzy „myślą sercem” i nie zapominają o nas, mieszkających na Litwie Polakach.