Zabawa w Rudominie

Z inicjatywy członków koła ZPL w Rudominie oraz jego prezesa Tadeusza Kułakowskiego, 30 grudnia w miejscowym ośrodku kultury odbyła się noworoczna impreza. Rodacy mogli się spotkać w swoim gronie, zabawić i wspólnie pożegnać odchodzący stary rok. Oczywiście, że żadna zabawa nie odbywa się bez muzyki, więc i tego wieczora świąteczny nastrój wprowadzili na salę i dali możność ludziom przed Sylwestrem zaszaleć muzycy Jan Bogdański, Henryk Zaborowski i Henryk Boguszewicz, do którego to trio dołączył się też Jan Chatkiewicz. Przy dźwięcznej i swojskiej muzyce ludziom nie tylko się wspaniale tańczyło, ale też weselej przebiegały gry i zabawy. Każdy, kto tego wieczora zawitał do ośrodka kultury w Rudominie miał możność się weselić, uczestniczyć w atrakcyjnych konkursach, m. in. też na najlepszego tancerza. Cóż, jak najbardziej udana konkurencja przed wkraczającym do nas karnawałem.

Na Laudzie – wierni tradycjom

Tradycją już się stały spotkania opłatkowe na Laudzie – jak w jednej dużej polskiej rodzinie. 26 grudnia spotkanie opłatkowe w Kiejdanach poprzedziła Msza św. w kościele pw. św. Józefa.

W wigilijny nastrój Laudańczyków wprawiły stare polskie kolędy w wykonaniu zespołu „Issa”, którym ostatnio opiekuje się Waleria Wansewicz. Po koncercie spotkali się przy stole wigilijnym. W przyjemnej atmosferze upłynął czas wśród Rodaków. Łamano się opłatkiem, nawzajem sobie składano życzenia, każdy uczestnik otrzymał specjalnie na tą okazję przyszykowany prezent.

Zapoznano się z treścią nadesłanych życzeń świątecznych od przyjaciół i wspólnych znajomych.

Szczególnie Laudańczyków ucieszyła pamięć i życzenia świąteczne JE Ambasadora RP na Litwie Janusza Skolimowskiego, kierownika wydziału konsularnego Ambasady RP Stanisława Kargula, europosła, prezesa AWPL Waldemara Tomaszewskiego, posła na Sejm RL, prezesa ZPL Michała Mackiewicza, dyrektora DKP w Wilnie Artura Ludkowskiego i inne.

Impreza odbyła się dzięki pomocy Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”, wydziału konsularnego Ambasady RP w Wilnie, Domu Kultury Polskiej w Wilnie, za co Laudańczycy dziękują serdecznie.

Wieczór bożonarodzeniowy „Hej kolędo, kolędo!”

Społeczność polska na kresach Wileńszczyzny, czyli w rejonie szyrwinckim, każdego roku gromadzi się na święcie Kolędy Polskiej, by uczcić Nowonarodzonego, spotkać się z rodakami, podzielić się radościami i swoimi problemami, wspomnieniami. Tego święta najbardziej oczekują dzieci, dla których święta kojarzą się one z opłatkiem, choinką i prezentami.

26 grudnia święto bożonarodzeniowe odbyło się dla dzieci i młodzieży szkolnej w Borskuńskiej Szkole Podstawowej, w którym uczestniczyło ponad 100 dzieci, a także Polacy z borskuńskiego i miedziuckiego kół. W tej szkole uczą się dzieci przeważnie z polskich rodzin.

Na uroczystość dzieci przyszykowały bożonarodzeniowe jasełka „W żłobie leży”. Sceny jasełek przeplatały się ze śpiewem kolęd, którym przewodziła nauczycielka muzyki Angele Šapoliene. Były też wiersze o Bożym Narodzeniu. Po czym wszyscy dzielili się opłatkiem, składając życzenia. Były też słodycze, cukierki i prezenty dla dzieci, które, by je otrzymać, musiały wykazać się znajomością wierszyków lub kolęd polskich. Spotkanie uwieńczyła świąteczna zabawa.

Na tę okazję koło w Borskunach od oddziału otrzymało piękną choinkę, która będzie służyć wiele lat, a las każdego roku wzbogaci się o jedno drzewko.

Kulminacją obchodów świąt był wieczór bożonarodzeniowy „Hej kolęda, kolęda”, który odbył się 26 grudnia w Jawniuńskiej Filii Kultury i zgromadził członków ZPL ze wszystkich kół Oddziału Szyrwinckiego, około 150 rodaków. Przybyli prezesowie kół, aktywiści, społeczność polska nie tylko z Jawniun, ale i z pobliskich miejscowości, aby przy wspólnym śpiewaniu kolęd, w przyjaznej atmosferze kolejny raz zastanowić się nad tym, komu tak naprawdę musi być człowiek za dane mu życie wdzięczny i o kim ma zawsze pamiętać. Oczywiście o ubogo narodzonym Zbawicielu!

Po przełamaniu się opłatkiem wystąpił zespół „Czerwone Maki”, w odnowionym składzie. Do zespołu dołączyły się panie Teresa i Czesława z córkami. Mieszkają w Wilnie, ale pochodzą z rodziny Lebionków, ze wsi Pogiry koło Olan. To nas bardzo cieszy. Pani Teresa jest zawodowym muzykiem, więc mamy ogromną pomoc. Za co zespół składa jej największe podziękowanie.

Dźwięczały kolędy i pastorałki nie tylko w wykonaniu zespołu, lecz i wszystkich zebranych. A były to kolędy popularne, nowoczesne i te zapomniane, śpiewane przed stu laty. Na święto przybył proboszcz parafii Józef Aszkiełowicz, który z rodakami podzielił się opłatkiem, śpiewał kolędy, obcował przy świątecznym stole.

Nie tylko do najmniejszych zawitał Święty Mikołaj. Bawił, obdarowywał prezentami, cukierkami, organizował całą zabawę świąteczną. W trakcie zabawy uświadomiliśmy sobie, że to już mija kolejny rok, a co nam przyniesie nadchodzący?

Zakończyliśmy wieczór piosenką „To był rok”, w której mówi się o tym, że to był „…dobry rok, stary rok…”. Miejmy nadzieję, że następny rok będzie lepszy, hojniejszy, szczęśliwszy.
Po zakończeniu koncertu oglądaliśmy świąteczny fajerwerk, po czym wszystkich zebranych zaprosiliśmy do wspólnej zabawy, w czasie której nie zabrakło pieśni, tańców i dobrego nastroju. Do tańca przygrywała „Kapela znad Mussy”, kierowana przez Piotra Żygisa.

Słowa papieża-Polaka – jako motto naszego wieczoru – przytoczyliśmy z wielką nadzieją na lepsze zmiany na wsi i bardzo nas cieszy, że większość z nas potrafi się jednoczyć, umiejętnie zaradzić i ducha odnowy w sobie wskrzesić, innych zaciekawić, swym dorobkiem artystycznym się podzielić, pesymistów podnieść na duchu, za co dziękujemy zespołom artystycznym: „Czerwone Maki”, „Wesołe Babki” oraz kapeli „Znad Mussy”.

Oprócz Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, spotkania bożonarodzeniowe dofinansowali: Jawniuńskie Towarzystwo Kultury Polskiej, szyrwinckie rejonowe Centrum Kultury oraz gospodarze – własną pracą i pomysłami.

DO SIEGO ROKU!

Witając kolejny – 2011 Rok wraz z magicznymi dwunastoma uderzeniami zegara niech do naszych domów przyjdą szczęście i miłość, obfitość i dobroć, a promyk nadziei oświeca każdy dzień, każde nasze poczynanie. Niech nasze serca i umysły wypełnią uczynki i myśli szlachetne, a każdy nasz krok podąża w stronę budowania – nie niszczenia, a każdy gest skierowany ku bliźniemu niesie wsparcie, a nie odtrącenie. Uwierzmy w triumf sprawiedliwości i ludzkiej solidarności, zwycięstwo dobra nad złem. Z tą wiarą pogodniejszy, godniejszy będzie każdy przeżyty przez nas dzień. Uwierzmy, że życie jest piękne i z tą wiarą wkraczajmy w Nowy Rok!

„Żeby czas nie miał miary (…)”

45-lecie Polskiego Teatru w Wilnie

– i wydaje się, że jej nie ma, kiedy możemy gorąco oklaskiwać trupę teatralną Polskiego Teatru w Wilnie na scenie, kiedy to po raz (ktoś pokusił się policzyć) bodajże trzechtysięczny dali nam – widzom – kolejną okazję do wspaniałej zabawy, śmiechu do łez. Tradycją niejako tego teatru jest wystawianie komedii. Jego założycielka i pierwsza wieloletnia kierowniczka komedie i bajki dla dzieci uważała za podstawę repertuaru teatru polskiego w Wilnie, bo młode pokolenie trzeba zapoznać z teatrem, przyciągnąć, odkryć jego magiczny świat, a ludziom dorosłym dać chwilę wytchnienia, luzu, dobrej zabawy, kiedy to o najpoważniejszych problemach i wadach ludzkich mówi się używając groteski, ze złem walczy się śmiechem… Czytaj dalej „Żeby czas nie miał miary (…)”

Zamiast opłatka – oszczerstwo

Echa medialnych paszkwili

U progu Bożego Narodzenia w „Tygodniku Wileńszczyzny” ukazał się tekst, odnoszący się do publikacji – listu otwartego do prezesa Związku Polaków na Litwie Michała Mackiewicza. Tym razem popisała się Czesława Paczkowska – była redaktor NASZEJ GAZETY.

Przypomnę, rzekomy problem wynikł z powodu, że Zespół „Wileńszczyzna” nie wystąpił podczas koncertu „Piłsudski pamięcią przyzywa!”. Jan Mincewicz – szef zespołu winą za to obarczył prezesa ZPL Michała Mackiewicza. Pani Paczkowska – mnie.

Zgłębmy temat. Koncert „Piłsudski pamięcią przyzywa!”, na początku grudnia wyemitowany w TVP Polonia, był akcją charytatywną na rzecz odbudowy parku pamięci w miejscu urodzenia Józefa Piłsudskiego. Nie pierwszą i nie ostatnią akcją, skierowaną na odbudowę Zułowa. Całkiem naturalną rzeczą jest, że wszystkie zespoły – tworzące jedno z ogniw naszej bogatej kultury polskiej na Litwie – nie mogą wystartować w jednym koncercie, który nie był festynem, czy festiwalem. Banalną prawdę wyjaśniam tym, kto jej – widocznie – nie chce rozumieć. Sukcesywnie można pytać: dlaczego we wspomnianym koncercie nie było zespołów „Ejszyszczanie”, „Troczanie”, „Sużanianka” czy innych? Domyślam się, że problem w tym, iż to małżonka pana Mincewicza Natalia Sosnowska nie wystąpiła w koncercie telewizyjnym, nie zaś zespół „Wileńszczyzna”. Ale, drogi zespole, proszę wierzyć, że będzie jeszcze wiele okazji. Akcja „Piłsudski pamięcią przyzywa!” ma być kontynuowana. W szerszym zakresie. We współpracy z Telewizją Polską. Czytaj dalej Zamiast opłatka – oszczerstwo

Święty Mikołaj witał polskie dzieci

– już po raz 21. Wileński Oddział Miejski Związku Polaków na Litwie dla milusińskich – czyli dzieci członków ponad 60 kół Oddziału w Wilnie, zorganizował świąteczną zabawę przy choince ze Świętym Mikołajem i trupą teatralną.

Tylko cieszyć się wypada, że liczba dzieci na takich świętach nam wciąż rośnie – oznacza to przecież, że Polaków-wilniuków nam przybywa. Z miejskich kół prezes Alicja Pietrowicz otrzymała ponad 950 zgłoszeń do udziału dzieci w świątecznej zabawie. Bo trzeba tu miłym Rodakom przypomnieć, że właśnie udział w zabawie przy choince, wspólne oglądanie specjalnie dla dzieci wystawianej przez wileńskie polskie teatry sztuki, jest sednem tej imprezy. Paczki ze słodyczami i maskotkami są tylko dodatkiem: miłym, acz nieobowiązkowym, dla uczestników wspólnej zabawy. I właśnie w organizację świątecznego dnia dla polskich dzieci stolicy wkładają organizatorzy – prezes oddziału wraz z Polskim Studiem Teatralnym w Wilnie czy Polskim Teatrem (tego roku szykowało program Studio) gros wysiłku. Czytaj dalej Święty Mikołaj witał polskie dzieci

Tradycyjne spotkanie w Miednikach

26 grudnia br. miednickie koło ZPL i Miednicki Dom Kultury zaprosiły wszystkie dzieci gminy oraz miejscowych członków Związku Polaków na Litwie na tradycyjne spotkanie opłatkowe. Gości w przepełnionej sali przywitali prezes miednickiego koła ZPL Lech Leonowicz, dyrektor Miednickiego Domu Kultury Edward Kiejzik oraz ksiądz Andrzej Cyrański. Po modlitwie wszyscy zebrani mieli okazję podzielić się opłatkiem i złożyć życzenia swoim sąsiadom, przyjaciołom. Po uroczystych chwilach składania życzeń spokój świąteczny przerwała zła Baba Jaga, która rozweseliła dzieci grami i zabawami, lecz po chwili poinformowała je, że „Święty Mikołaj zgubił swoje buty i nie będzie miał okazji odwiedzić zebranych dzieci, ale w zamian można będzie obejrzeć bajkę w wykonaniu dzieci z teatru miednickiego ośrodka kultury”. A była to bajka-samograjka Jana Brzechwy „Kot w butach”. Żywa reakcja widowni i wesołe teksty bajki sprawiły, iż atmosfera stała się iście świąteczna. Czytaj dalej Tradycyjne spotkanie w Miednikach

Wigilia dla samotnych

24 grudnia, jak co roku od jedenastu lat, samotni ludzie z Wilna śpieszyli na Wigilię, na którą zaprosiło ich Wileńskie Towarzystwo Dobroczynności. W tym roku w wieczerzy uczestniczyło 25 osób, a wszystkie tradycyjne potrawy wigilijne były przygotowane przez restaurację Domu Kultury Polskiej w Wilnie „Pan Tadeusz”. Serdecznie dziękuję wszystkim dobroczyńcom, którzy przyczynili się do tego, by ta piękna tradycja, która ludziom samotnym daruje nadzieję i radość, była kontynuowana i nadal.

Szczególne wyrazy podziękowania składam na ręce dyrektora DKP w Wilnie Artura Ludkowskiego za udostępnienie pomieszczenia, księdzu Mirosławowi Grabowskiemu za współfinansowanie Wigilii wraz z Wileńskim Towarzystwem Dobroczynności, diakonowi Mirosławowi z parafii św. Rafała za duchowną część oraz wszystkim, którzy przyczynili się, a nie zostali wymienieni. Niech Bóg Wam wynagrodzi i obdarzy wszelkimi łaskami.

Boże Narodzenie w Szilute

W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia Polacy, zrzeszeni w Sziluckim Oddziale ZPL, po Mszy św. w miejscowym kościele pw. Świętego Krzyża spotkali się w swej tymczasowej siedzibie, by wspólnie spędzić miłe popołudnie. I chociaż przyroda spłatała niemiłego figla – wszystko dokoła pokryła gruba warstwa lodu, nie przeszkodziło to świątecznemu spotkaniu.

Uczniowie, a faktycznie uczennice szkółki języka polskiego (tego roku uczęszcza na zajęcia pięć dziewczynek w różnym wieku) oczekując przyjścia na świat Syna Bożego, przygotowały mały koncert. Zabrzmiały piękne polskie kolędy, które wykonały dziewczynki akompaniując sobie na skrzypcach. Zebrani Rodacy przyłączyli się do wspólnego śpiewania. Czytaj dalej Boże Narodzenie w Szilute