Świąteczne spotkanie w Magunach

W miejscowym domu kultury w Magunach (rejon święciański) odbyło się świąteczne spotkanie mieszkańców z inicjatywy miejscowego koła Związku Polaków na Litwie. Zgodnie z tradycją przełamano się opłatkiem, był też Święty Mikołaj z prezentami. Podczas spotkania kolędy i pieśni ludowe śpiewał zespół „Magunianka”, a w ciągu całego świątecznego popołudnia zebranym przygrywał niestrudzony Edward Żejmo. Wśród honorowych gości byli ks. Ryszard Pieciun – proboszcz parafii balingrudzkiej, prezes Święciańskiego Oddziału Rejonowego Związku Polaków na Litwie Irena Bejnar, radny samorządu z ramienia AWPL Antoni Jundo wraz z małżonką (był on też sponsorem imprezy), starościna gminy podbrodzkiej Łucja Tuniewicz oraz starosta gminy maguńskiej Jonas Vaivilavičius. Czytaj dalej Świąteczne spotkanie w Magunach

Ambasadorowie słowa polskiego

Pod patronatem Związku Polaków na Litwie działa obecnie 11 szkółek języka polskiego w różnych zakątkach Litwy: w Druskienikach i Szilute, Kłajpedzie i Wisagini, Kownie, Kiejdanach, Nowych Święcianach, Turmontach i Święcianach. Co roku ich kierownicy przyjeżdżają na spotkanie do Wilna. Tu, w Domu Kultury Polskiej mają zajęcia z zakresu języka i literatury, mogą poobcować, podzielić się doświadczeniem, rozwiązać powstające problemy organizacyjne, wzbogacić się o środki dydaktyczne czy literaturę. Tak też było w ubiegły piątek, kiedy to tradycyjnie już wykłady dla kierowników szkółek miała polonistka, wieloletnia dziennikarka Łucja Brzozowska. Tego roku oprócz praktycznych zajęć z języka i dyskusji, nauczyciele mieli możność wysłuchać referatu, zapoznać się z twórczością poety Władysława Syrokomli. Do swych szkółek zaś mieli możność przywieźć piękne lalki w polskich strojach ludowych, literaturę piękną, inne pomoce poglądowe, atrybutykę narodową.

Cieszy fakt, że obok pań już wiele lat pracujących i mających spore doświadczenie w prowadzeniu szkółek ze Święcian, Nowych Święcian, Kiejdan, Nowej Wilejki, na arenę propagowania języka polskiego wkraczają osoby młode. Tak jest w Druskienikach, Kłajpedzie, Turmontach, Kownie.

Wiktoria Sienkiewicz-Dailydiene jest rodowitą mieszkanką Druskienik z dziada pradziada. Niestety, brak szkolnictwa w języku polskim w tym uzdrowiskowym mieście odciął młodsze pokolenia miejscowych Polaków od języka, literatury, kultury polskiej na wiele lat. Język polski, który pielęgnowali w swych rodzinach, domach starsi mieszkańcy, przez najmłodsze pokolenie często był traktowany jako jedynie do rozmowy z dziadkami, osobami starszymi. Czytaj dalej Ambasadorowie słowa polskiego

Świąteczny weekend w Kownie

Kowieński Oddział Związku Polaków na Litwie ubiegły weekend spędził w świątecznej, rodzinnej atmosferze. W sobotę swe imprezy miały dzieci uczęszczające do niedzielnej szkółki języka polskiego. Wspólnie ze swą nauczycielką Bożeną Zaborowską pilnie się szykowały do Świąt. Oczywiście, już tradycyjnie podczas takich zabaw nie zabrakło kolęd, korowodów oraz gier, które zapamiętane z dzieciństwa, przez babcie i dziadków, ciocie zostały zaprezentowane młodemu pokoleniu kowieńskich Polaków. Po wręczeniu Mikołajowych prezentów oraz spożyciu łakoci, dzieci na podwórku obok siedziby lepiły bałwanów, które, niestety, z powodu kaprysów pogody dotrwały tylko do niedzieli. Czytaj dalej Świąteczny weekend w Kownie

Karnawał się rozpoczął…

Wileński Oddział Miejski rozpoczął okres karnawałowy od zorganizowania zabawy na Trzech Króli – balu maskowego, by wesoło, kolorowo, nastrojowo dać start karnawałowym szaleństwom… Tego roku mamy dość długi karnawał, więc i okazji do zabawy z pewnością nikomu nie zabraknie. Już po raz drugi organizowany bal przebierańców potrafił udowodnić, że do zabawy potrzebne są wesoły nastrój, odpowiednie towarzystwo i dobra muzyka. Tego roku półtorej setki członków Oddziału bawiło się na sali Domu Kultury Polskiej w Wilnie wraz z duetem muzyków z zespołu „Relaks”. No i jak nazwa zespołu głosi – relaks był zapewniony. Ale relaks nie taki, co to mamy na kanapie przy telewizorze, ale w ruchu i tańcu, śpiewając doskonale znane przeboje rodzimych gwiazd – te sprzed kilkudziesięciu lat i całkiem nowe, ale tak samo lubiane i znane. Walczyk romantyczny, nastrojowe tango, czy dobry, stary, ale jakże „nakręcający” rock and roll dawał możność zaszaleć na parkiecie kilku pokoleniom i zademonstrować prawdziwą pasję tańczenia. Ponadto na zebranych czekał smakowity poczęstunek i wesołe gry z fajnymi nagrodami. Za wsparcie imprezy Oddział Miejski jest wdzięczny kierownikowi wydziału konsularnego Ambasady RP w Wilnie Stanisławowi Kargulowi. Czytaj dalej Karnawał się rozpoczął…

Dzielić się radością i czynić dobro

Okres Świąt – ich ciepło i magia sprawiają, że pragniemy – i oby to uczucie nas jak nadłużej nie opuszczało – być lepszymi, dzielić się radością i czynić dobro. Tego roku szlachetna akcja zapoczątkowana przed pięciu laty przez małżeństwo Ilony i Adama Jurewiczów i, oczywiście, przy czynnym wsparciu wielu przyjaciół i całej rzeszy ludzi dobrej woli oraz przez nich kierowanego zespołu „Stella Spei” („Gwiazda nadziei” – wielce symboliczna nazwa) zbiegła się w dacie ze wspaniałą inicjatywą w Macierzy – graniem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka, która „grała” dla Rodaków po raz 19. Ta niezwykła inicjatywa tego wspaniałego człowieka, która rozrosła się w ciągu lat do ogromnej akcji ogarniającej praktycznie całą Polskę, a od pewnego czasu też skupiska Polaków poza granicami Macierzy, zbierająca bardzo poważne kwoty i kierująca zdobyte środki na pomoc chorym dzieciom, jest kolejnym świadectwem na to, że ludziom, nam Polakom, nie jest obce współczucie i chęć niesienia pomocy. Potrafimy otwierać serca i portfele na szlachetne hasła. Miliony złotych tego roku „wygrała” Orkiestra Jerzego Owsiaka, która w ciągu 19 lat zebrała kwotę około 350 mln złotych. Czytaj dalej Dzielić się radością i czynić dobro

Święta w Wisagini

Prawdziwie rodzinnie spędzili Święta: przełamali się opłatkiem oraz złożyli sobie życzenia członkowie Wisagińskiego Oddziału ZPL. W swojej siedzibie zarówno osoby dorosłe jak i uczniowie szkółki niedzielnej języka polskiego spędzili wspólnie popołudnie. Oczywiście, nie zabrakło dla wszystkich prezentów od Świętego Mikołaja, miłych słów, a miejscowy zespół „Tumielanka” uświetnił to spotkanie śpiewem kolęd.

Spojrzenie na miniony rok

Okres Świąt i Nowego Roku jest już tradycyjnie czasem dokonywania pewnych podsumowań, robienia bilansu zysków i strat. Zarówno poszczególni ludzie, jak też organizacje, przywódcy partyjni i państwowi zwykli dokonywać przeglądu minionego okresu, by wkraczać w kolejny maraton 365 dni z bagażem nowych doświadczeń, a zarazem marzeń i nadziei.

Ubiegły rok zapisał się tragicznie w dziejach narodu polskiego. W żadnym państwie nie wydarzyła się taka katastrofa, która by w jednej chwili pozbawiła kraj czołowych przywódców i polityków. Zarazem tragedia, w której śmierć poniosło 96 osób, zmusiła zwrócić oczy całego świata na zbrodnię katyńską – właśnie tam lecieli i pod Smoleńskiem zginęli przedstawiciele elit narodu. Byliśmy solidarni w bólu i żalu z Rodakami w Macierzy. Swymi skromnymi środkami staraliśmy się też wesprzeć Rodaków, kiedy to kilka fal powodziowych zniszczyło dobytek tysięcy ludzi. Czytaj dalej Spojrzenie na miniony rok

LITWA – bilans strat i szokujący początek Nowego Roku

Co utraciła Litwa w minionym – 2010 roku? Niestety, ale bilans strat jest dość znaczący. Przede wszystkim – według oficjalnych źródeł – tego roku kraj opuściło 79,1 tys. obywateli. Kryzys gospodarczy i polityka rządu skierowana na dokręcanie śrub podatkowych, emerytur i świadczeń oraz windowanie cen i podatków zrobiły swoje: żaden szanujący się człowiek, mający zdrowe ręce zdolne do pracy i głowę na karku nie będzie pracował w pełnym wymiarze godzin za minimalne wynagrodzenie 800 Lt, które po odliczeniu podatków kurczy się do 670 Lt. Wystarczy odjąć od tej sumy nawet minimalne opłaty za mieszkanie (a te wciąż rosną) i podzielić resztę na 30 dni, by pojąć: albo człowiek głodem przymiera albo je byle co. Jakie zdrowie, rozwój czeka takiego notorycznie niedożywionego obywatela nietrudno wyobrazić. Więc odjeżdżają do „ameryk” pełne autobusy i odlatują samoloty. Ostatnio przybywa w nich ludzi bardzo młodych, którzy nie chcą, czy nie mają z czego płacić bajońskich sum za kształcenie na rodzimych uczelniach. Czytaj dalej LITWA – bilans strat i szokujący początek Nowego Roku

Kolędy przez… telefon

Tego roku, jak dawno, zima dała się nam we znaki. I chociaż jest pięknie i Święta Bożego Narodzenia były takie białe i dostojne, to jednak dla ludzi starszych śnieg i ślizgawica utrudniają życie, kontakty, pójście do kościoła, czy spotkania się z przyjaciółmi. Tradycyjnie tego roku spotykając się w swojej siedzibie, członkowie Kowieńskiego Oddziału ZPL postanowili zrobić przyjemność tym, kto z powodu trudnych warunków atmosferycznych nie mógł przyjść na spotkanie bożonarodzeniowe. By wyrazić swą pamięć i złożyć życzenia postanowiliśmy połączyć się z nieobecnymi przez telefon i zaśpiewać kolędy. Nasi Rodacy po drugiej stronie słuchawki też razem śpiewali i był to bardzo wzruszający moment. Przecież w Święta nikt nie powinien być samotny, czy takim się czuć. No i wykorzystaliśmy „postęp techniczny” do sprawienia ludziom miłej niespodzianki.

Zabawa w Rudominie

Z inicjatywy członków koła ZPL w Rudominie oraz jego prezesa Tadeusza Kułakowskiego, 30 grudnia w miejscowym ośrodku kultury odbyła się noworoczna impreza. Rodacy mogli się spotkać w swoim gronie, zabawić i wspólnie pożegnać odchodzący stary rok. Oczywiście, że żadna zabawa nie odbywa się bez muzyki, więc i tego wieczora świąteczny nastrój wprowadzili na salę i dali możność ludziom przed Sylwestrem zaszaleć muzycy Jan Bogdański, Henryk Zaborowski i Henryk Boguszewicz, do którego to trio dołączył się też Jan Chatkiewicz. Przy dźwięcznej i swojskiej muzyce ludziom nie tylko się wspaniale tańczyło, ale też weselej przebiegały gry i zabawy. Każdy, kto tego wieczora zawitał do ośrodka kultury w Rudominie miał możność się weselić, uczestniczyć w atrakcyjnych konkursach, m. in. też na najlepszego tancerza. Cóż, jak najbardziej udana konkurencja przed wkraczającym do nas karnawałem.