Wszystko się zaczęło w Wędziagole…

16 sierpnia, po odpuście Zielnej, na przykościelnym terenie znów spotkaliśmy się z naszymi gośćmi z Niemiec – Zbigniewem i Angeliką Wilkiewiczami. Zbigniew Wilkiewicz jest prawnukiem uczestnika powstania 1863 roku Władysława Wilkiewicza, który się urodził i żył do wybuchu powstania w naszej parafii, we wsi Ibiany.

Władysław Wilkiewicz po powrocie z zesłania na Syberię zamieszkał na Podlasiu (Polska), tam zmarł i został pochowany na przykościelnym cmentarzu w Wyrozębach.

Dzięki Opatrzności Bożej, stacji „Radio Wilno”, Internetowi przed rokiem Zbigniew Wilkiewicz poznał prawnika, historyka, pracującego w Instytucie Literatury przy Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, dobrego przyjaciela wędziagolan dr. Bogusława Niemirkę. To on rozsupłał, zapoznał z historią życia, z losem powstańca 1863 roku Władysława Wilkiewicza, wskazał jego prawnukowi Litwę, parafię wędziagolską – kraj jego przodków, gdzie od wieków oni żyli, pracowali i bardzo ucierpieli. Ich rodzinna wieś Ibiany została spalona, ziemia zabrana, a oni wszyscy – zesłani na Syberię.

Później, rozmawiając w Polskiej Bibliotece w Wędziagole, dowiedzieliśmy się, że rodzice Zbigniewa, prawnuka bohatera powstania 1863 roku Władysława Wilkiewicza przez wojenną zawieruchę zostali zarzuceni do Niemiec. Tam w 1953 roku, w mieście Kaiserslautern on się urodził. W Niemczech studiował filozofię, historię, slawistykę, zajmował się tłumaczeniami, napisał niejedną książkę. W ciągu ćwierćwiecza kierował Naukowym Instytutem Pedagogicznym, który rozlokował się nieopodal Bielefeldu (Niemcy). Zbigniew Wilkiewicz zna wiele języków obcych, uczy się i nawet już w pewnym stopniu zna język litewski. Wędziagolanie opowiedzieli mu o swoim życiu i działalności, nędznym bytowaniu w tej historycznej krainie – na Laudzie. Pokazaliśmy gościowi niemało historycznych materiałów jeszcze mu nieznanych i napomknień o jego przodkach w naszej parafii. Gość cieszył się, że jego wakacyjna podróż stała się bardzo ciekawą, treściwą i wzruszającą wyprawą naukową na Litwę, do Wędziagoły.

Ucieszyliśmy się, kiedy dowiedzieliśmy się, że naszemu gościowi podoba się twórczość laureata Nagrody Nobla Czesława Miłosza, a szczególnie go zachwyca powieść „Dolina Issy”. Nasz gość i jego żona już zdążyli odwiedzić miejscowości związane z twórcą. Wędziagolanie podarowali mu swój kalendarz „Szlakiem poety Czesława Miłosza”. Byliśmy mile zdziwieni, kiedyśmy się dowiedzieli, że żona Zbigniewa Angelika ma zamiar przetłumaczyć powieść „W dolinie Issy” z języka polskiego na niemiecki. Niemieckie tłumaczenie tej powieści już, prawda, jest, ale zdaniem Angeliki, potrzebne jest bardziej doskonałe tłumaczenie tego niepowtarzalnego utworu. Teraz, po odwiedzeniu Wędziagoły, pobycie w miejscowościach związanych z poetą, przy pomocy swego męża z pewnością ten pomysł zrealizuje. Obiecaliśmy wspólnie z naszym przyjacielem dr. Bogusławem Niemirką na różne sposoby pomagać nadal szukać śladów tej rodziny na Litwie i nie tylko…

2 odpowiedzi do “Wszystko się zaczęło w Wędziagole…”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.