Zułów w biało-czerwonych barwach

Nad Zułowem powiewają biało-czerwone flagi, przy płycie upamiętniającej miejsce urodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego świeżo wysadzone kwiaty i krzewy, na centralnym klombie – biało-czerwone kwiaty… Tak Zułów prezentuje się po nieco skandalicznym, ale pracowitym ubiegłym tygodniu.

Opublikowanie wiadomości o ściągnięciu z masztów biało-czerwonych flag w Zułowie, z powodu nieodpowiadającego statusowi tego miejsca i jego randze wyglądowi na łamach „N.G.”, wywołało burzliwe reakcje. Szczere zatroskanie wśród tych, kto nieraz bywał tu, uczestnicząc zarówno w uroczystościach, jak i pracach porządkowych. Histerię i bluzganie zarzutami o „szarganiu świętości” wśród tych, którzy w ciągu wielu lat żmudnej i niełatwej epopei przywracania temu miejscu należytego wyglądu, wydzierania skrawka po skrawku tej ziemi z betonu, jeżeli i zauważali tę pracę i inicjatywy, to ze wszech miar starali się je marginalizować, często też głosząc opinie, że pomysł uczynienia Zułowa miejscem pamięci narodowej nie jest tym, co potrzebne jest na dziś. Wyrażało się to m.in. w negatywnym ocenianiu projektów dotyczących Zułowa.

Warto przypomnieć, że podczas nabycia działek w Zułowie, pieniądze z Polski znalazły się (częściowe) podczas drugiego etapu zakupu. Kto zapłacił za pierwszą, 2,5-hektarową działkę nikogo nigdy nie interesowało. Tak samo jak nikt nie chciał ponosić kosztów (bardzo znacznych) likwidacji pozostałości ferm, które dosłownie wrastały w tę ziemię sowieckim betonem na kilka metrów. Koszty tej pracy oraz wywóz ton betonu spoczął na barkach ZPL. Organizowane koncerty charytatywne „Piłsudski pamięcią przyzywa”, dobrowolne datki rodaków – każdy grosz się liczył, chociaż w puli wydatków stanowił niewielką część. Jedyna pomoc finansowa na uporządkowanie Alei Pamięci Narodowej – wyłożenie kostki i wybudowanie murku – przyszła z Macierzy dopiero w ubiegłym roku.

Niestety, w świetle ostatnich wydarzeń pomawiania, oskarżania i wyraźnego niszczenia ZPL, zaplanowane, cyklicznie prowadzone prace, które m.in. wymagają stałych wydatków, zostały, oczywiście, przerwane. Przerwane również na skutek tego, że kiedy się widzi, że rzetelna, uczciwa praca skierowana na budowanie społecznego dobra nie tylko pozostaje niezauważona i niedoceniona, ale wręcz negowana, opadają ręce.

Decyzja o ściągnięciu flag nie przyszła prezesowi ZPL łatwo. Nie jest łatwo widzieć, jak praca, której poświęciło się kilkanaście lat, może być zmarnowana przez czyjąś złą wolę, zacietrzewienie, wyraźną wrogość wobec naszej jedności i sławetną chęć dzielenia i rządzenia.
Ale cóż, bywa też tak, że trudne, radykalne kroki przynoszą niespodziewane owoce i satysfakcję. Prezes wraz z członkami ZG ZPL, Rady ZPL jest niezmiernie wdzięczny tym ludziom, którzy wiedzeni autentyczną troską postanowili zatroszczyć się o Zułów.

Przypomnijmy, że po ściągnięciu flag, jako pierwsi kroki sprzątania terenu podjęli harcerze. I to cieszy najbardziej – bo młodzież ma to kontynuować, a i w ciągu minionych lat młodzi, do spółki ze starszymi członkami ZPL (m.in. z rejonu święciańskiego) stawali do „walki” o porządkowanie tego terenu. Członek Rady ZPL, naczelnik Organizacji Harcerzy ZHP na Litwie Ryszard Gierasim po porozumieniu się z prezesem Michałem Mackiewiczem wraz z ponad dwudziestoma harcerzami 26. Wileńskiego Szczepu Harcerzy im. 13. Pułku Ułanów Wileńskich i ułanem Kieleckiego Ochotniczego Szwadronu Kawalerii im. 13. Pułku Ułanów Wileńskich Jarosławem Szostko 1 sierpnia zmagali się z przerastającą możliwości małego traktorka trawą, zatroszczyli się o zebranie starych wieńców, zniczy… Zuchy. Uczcili również pamięć bohaterów Powstania Warszawskiego apelem z okazji Dnia Chusty Zuchowej, wciągnęli na maszt biało-czerwoną flagę. Mieli do tego prawo – czynem się wpisali do historii Zułowa.

To oni, a także dziesiątki innych zatroskanych głosów ludzi z Polski i Litwy, tych którzy nieraz po raz pierwszy usłyszeli o Zułowie i którzy tu spędzili wzruszające chwile podczas organizowanych przez ZG ZPL uroczystości; współobywatele Litwini, którzy martwili się tym, że zaniedbane miejsce urodzin Marszałka będzie źle świadczyło o Litwie, w ciągu tego tygodnia dodawali moralnych sił.

Wypróbowany od lat desant na czele z prezesem ZPL Michałem Mackiewiczem, prezesem Trockiego Oddziału Rejonowego ZPL, posłem na Sejm RL z ramienia AWPL-ZChR Jarosławem Narkiewiczem, radnym miasta Wilna z ramienia tejże partii Jarosławem Kamińskim, aktywnymi i zaangażowanymi w wielu inicjatywach: Konradem Błażewiczem, Łukaszem Kamińskim, Janem Aksamitem, Czesławem Tatolem w ciągu trzech dni zabrał się do gruntownych prac. Została użyta tzw. ciężka technika, za której wynajem w pilnym trybie jesteśmy wdzięczni staroście Podbrodzia Edwardowi Worszyńskiemu. Tylko taki traktor-kombajn, który od razu wybujałą trawę przetwarza na sieczkę mógł się uporać z należytym wykoszeniem ponad 4 ha terenu.

Kwiaty przy płycie – to już był końcowy akcent. Pracę finalizowało wciągnięcie na maszty biało-czerwonych flag.

W minioną niedzielę do akcji porządkowania Zułowa włączyło się nawet tradycyjnie nieżyczliwe nam środowisko Radia „Znad Wilii” (kilka osób) razem z kilkoma aktorami amatorami z Edwardem Kiejzikiem na czele. Zasadzili oni na centralnym klombie imponującą ilość biało-czerwonych kwiatów. Prawda, szkoda, że nie uzgodnili z gospodarzami danej akcji i wsadzili je w miejscu zasadzonych na wiosnę kwiatów, które wymagały pielenia. I ci, co wiosną trudzili się przy klombie, mają o to żal.
Pomijając milczeniem prawdziwe intencje organizatorów tej akcji, wypada jednak podziękować za włożoną pracę w uporządkowanie tego klombu. Cóż, w życiu bywa też tak, że nawet czyn podyktowany chęcią wyrządzenia czegoś złego, daje nieoczekiwanie pozytywny końcowy wynik.
Nawet chęć szkodzenia wyszła na korzyść Zułowa. Miejmy nadzieję, że Zułów odtąd zawsze będzie wygrywał. Nie, nie jesteśmy naiwni, by uwierzyć w cudowną przemianę tych, którzy nigdy nie sprzyjali idei Związku Polaków na Litwie o uczynienie z Zułowa miejsca pamięci narodowej. Jednak wierzymy w to, że bieżące wydarzenia otworzą oczy i serca wielu ludzi, w tym decydentów o ważnych dla Polaków po tej i tamtej stronie granicy sprawach.

Temat Zułowa i powtarzających się jak w katarynce niewybrednych ataków na największą polską organizację – Związek Polaków na Litwie – będziemy kontynuowali.

Jedna odpowiedź do “Zułów w biało-czerwonych barwach”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.