Zakończenie oktawy bożonarodzeniowej na Kowieńszczyźnie

Sobotni poranek zgromadził kowieńskich Polaków przy kościele karmelickim pw. św. Krzyża. Zebrali się tu, by udać się w gościnę do rodaków z koncertami kolęd oraz modlitwą w ojczystym języku. Pierwszym przystankiem był kościół pw. św. Józefa w Kiejdanach. Warto odnotować, że kiedyś był to kościół należący do karmelitów. Tej soboty księża Władysław Bojko – ojciec Emilian oraz brat kapucyn Piotr Komorniczak odprawili tu Mszę św. głosząc słowo Boże w ojczystym języku polskim. W liturgii wziął udział chór kościelny z parafii św. Krzyża w Kownie wraz z organistką Virginiją Bivainienė. Ojciec Emilian w wygłoszonym kazaniu nawiązał do tematu tak długo oczekiwanego powrotu Zakonu Karmelitów na Litwę. A wykonane w języku polskim kolędy przez polski zespół z Ziemi Kiejdańskiej „Issa” oraz kowieńską „Kotwicę” przypomniały wiernym dawne czasy, rodzinne domy, w których piękne polskie kolędy brzmiały w okresie bożonarodzeniowym. Kiejdańscy Polacy zaprosili rodaków z Kowna na herbatkę, rozmowy i, oczywiście, wspólne śpiewanie.

Po mile spędzonych chwilach w towarzyskim gronie kowieńczycy wyruszyli w dalszą drogę, która wiodła do Łabunowa. Wybraliśmy stary trakt, który liczy kilkaset lat i biegnie w malowniczej scenerii nieopodal Niewiaży. Przypominam sobie opowiadania rodziców, że ostatnia Msza św. w języku polskim w łabunowskim kościele była odprawiona za czasów smetonowskich. Niestety, po przykrych zajściach, wywołanych kłótniach wśród wiernych przez parafian-Litwinów modlitwa w języku polskim w kościele już nie była możliwa. I oto teraz zapowiedziana wizyta w parafii Opatrzności Bożej ze słowem Bożym w języku polskim i polskimi kolędami spotkała się z wielkim zaciekawieniem mieszkających tu rodaków. Po tak długim czasie w kaplicy hrabiów Zabiełów (kościół w Łabunowie spłonął w czasie II wojny światowej) znów podczas liturgii słychać było polskie słowo. Mszę św. w intencji zmarłych, spoczywających na łabunowskim cmentarzu odprawili ojciec Emilian i brat Piotr. Mieszkańcy Łabunowa wraz z proboszczem ks. Skaidriusem Kandratavičiusem serdecznie dziękowali kowieńczykom za przybycie i zapraszali do częstszych odwiedzin.

Zadowoleni, w podniosłym nastroju wracaliśmy do Kowna. I już następnego dnia, w niedzielę byliśmy znów razem na Mszy św. w kościele karmelickim pw. św. Krzyża, podczas której modliliśmy się za dusze wszystkich kapłanów, którzy pełnili posługę duszpasterską w tej świątyni. A po nabożeństwie zebraliśmy się w siedzibie Kowieńskiego Oddziału ZPL na wspólne biesiadowanie i śpiewanie kolęd wraz z „Kotwicą”. Mieliśmy też już ostatnią tego roku wizytę Świętego Mikołaja z prezentami. Kończąc bożonarodzeniową oktawę powoli wchodzimy w okres wyciszenia.

Jedna odpowiedź do “Zakończenie oktawy bożonarodzeniowej na Kowieńszczyźnie”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.