Wędziagolanie uczcili 155. rocznicę Powstania Styczniowego

W roku jubileuszowych obchodów stulecia Polski i Litwy, w dniach 20-21 stycznia, uroczyście świętowaliśmy również 155. rocznicę Powstania Styczniowego 1863 roku, które miało miejsce również w naszych okolicach i zostawiło wielki odgłos patriotyczny. Stąd pochodzą przywódcy powstania, tu odbywały się powstańcze walki, są powstańcze mogiły i pomniki oraz spalone wsie. W miejscowych kościołach modlili się uczestnicy powstania, zachowały się również dzwony z tamtego okresu, które nawoływały lud do walki…

Dzień pierwszy: Podbrzezie – Świętobrość – Wędziagoła
Chłodnym rankiem 20 stycznia w Wędziagole, przy kościele pw. św. Trójcy, zatrzymał się autokar z uczestnikami marszu „Za wolność naszą i waszą” – młodzieżą z Wileńszczyzny, harcerzami Wileńskiego Hufca Maryi im. Pani Ostrobramskiej na czele z księdzem hm. Dariuszem Stańczykiem. Do nich dołączyli uczniowie niedzielnej szkółki języka polskiego w Wędziagole z nauczycielką Leonią Piotrowską oraz inni wędziagolanie. Autokar ruszył w kierunku północno-zachodnim – do kolebki Powstania 1863 w naszej krainie – Podbrzezia. Tu przed 155 laty jeden z dowódców powstania, ksiądz Antoni Mackiewicz, zebrał duży oddział uzbrojonych mężczyzn i stanął na jego czele.

Przybywając do zaśnieżonego i zimowego Podbrzezia, uczestnicy marszu „Za wolność naszą i waszą” – młodzież z Wileńszczyzny i Wędziagoły, tchnęła w tę miejscowość młodzieńczą energią.
Stojąc w uroczystym szeregu, młodzież oddała hołd pamięci uczestników powstania. Po krótkiej rozgrzewce wyruszono w stronę Muzeum Powstania 1863 roku. Uczestnicy marszu obejrzeli ekspozycję broni i dokumentów, wysłuchali opowiadania o historycznych wydarzeniach, które tu się odbywały przed 155 laty. W sali konferencyjnej obejrzeliśmy krótki historyczny film oraz wystawę obrazów. Wszyscy się cieszyli, że mieli okazję zwiedzić jedyne na Litwie Muzeum Powstania 1863 roku.

Z muzeum zwartą kolumną uczestnicy marszu ruszyli w stronę kościoła Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Podbrzeziu, gdzie czekali już na nich uczestnicy marszu, którzy dopiero co przybyli z Polski – nasi przyjaciele: proboszcz parafii św. Stanisława w Zbuczynie, ks. kan. Stanisław Chodźko, mecenas Artur Tchórzewski oraz inni.

W starym podbrzeskim kościele, który był świadkiem wydarzeń z tamtego okresu, została odprawiona uroczysta Msza św. za dusze uczestników powstania i tych, którzy ich wspierali. Mszę św. koncelebrowali ksiądz hm. Dariusz Stańczyk i ksiądz kan. Stanisław Chodźko. Podczas liturgii śpiewali harcerze oraz inni uczestnicy marszu.

Po nabożeństwie odwiedziliśmy grób ojca Stanisława oraz oddaliśmy hołd uczestnikom powstania przy ustawionym ku ich czci kamieniu pamiątkowym, zapaliliśmy znicze i modliliśmy się. Jeszcze długo chodziliśmy po Podbrzeziu oglądając znajdujące się tu interesujące ekspozycje.

Po pożegnaniu Podbrzezia uczestnicy marszu zawrócili w kierunku północno-wschodnim i przybyli do Świętobrości. Tu, nie zważając na głęboki śnieg, który okrył stary cmentarz przy kościele Przemienienia Pańskiego, w którym w 1911 roku został ochrzczony poeta, laureat Nagrody Nobla Czesław Miłosz, dobrnęliśmy do grobu dziadka poety, przy którym zapaliliśmy znicze i uczciliśmy pamięć zmarłych.

Uczestnicy marszu stromym zboczem, ślizgając się, zeszli do Doliny Powstańców i na cmentarz. Tu w 1863 roku odbyła się bitwa powstańców pod dowództwem Antoniego Mackiewicza z carskim wojskiem. Polegli powstańcy – 75 osób – zostali tu pochowani. Betonowy pomnik, który został ustawiony ku ich czci w 1938 roku, zachował się do dziś. Młodzież minutą ciszy uczciła pamięć poległych, zapaliła znicze i modliła się.

O zmierzchu udaliśmy na południe i już o zmroku przybyliśmy do Wędziagoły. Tu w Polskiej Bibliotece (ul. Kiejdańska 26) omówiliśmy miniony dzień, mieliśmy kolację i czas na rozrywkę, kiedy grała muzyka i brzmiały piosenki w różnych językach. Wesoło dźwięczał śmiech młodych ludzi. I chociaż dzień był zimny, podróż długa, to jednak nie odczuwało się zmęczenia – wszyscy byli bezgranicznie zadowoleni i szczęśliwi.

Po kolacji uczestnicy marszu „Za wolność naszą i waszą” udali się na nocleg do wiejskiej zagrody turystycznej „Wieloryb”, znajdującej się we wsi Stankuny, nieopodal Ibian. Należy przypomnieć, że wieś Ibiany w 1863 roku została spalona za aktywny udział jej mieszkańców w powstaniu. Jedni mieszkańcy zostali powieszeni, drudzy – zesłani na Syberię.

Dzień drugi: Wędziagoła
Wczesnym rankiem 21 stycznia w kościele pw. św. Trójcy zbierali się uczestnicy marszu „Za wolność naszą i waszą” oraz miejscowi mieszkańcy. Uroczystą Mszę św. w języku polskim w intencji powstańców 1863 roku, poległych i spoczywających w ziemi wędziagolskiej i na dalekiej Syberii, koncelebrowali przybyli goście: ksiądz hm. Dariusz Stańczyk, ksiądz kan. Stanisław Chodźko oraz proboszcz miejscowej parafii, ksiądz i poeta Skaidrius Kandratavičius. Kazanie wygłosił ks. hm. Dariusz Stańczyk. W liturgii Mszy św. aktywnie uczestniczyli i śpiewali harcerze z Wileńszczyzny.
Po nabożeństwie uczestnicy marszu „Za wolność naszą i waszą” odwiedzili groby powstańców na przykościelnym cmentarzu.

Odwiedzono grób Aleksandra Chmielewskiego, który brał udział w Powstaniu Listopadowym 1831 roku. Przyczynił się on również do organizowania Powstania 1863 roku. Piastował urząd wojewody kowieńskiego, był sądzony i zesłany do Tomska, zmarł w dworze w Borkach, a pochowany jest na cmentarzu w Wędziagole.

Stojąc przy białym, drewnianym krzyżu, oddaliśmy hołd powstańcom – braciom z rodziny Wilkiewiczów. Metalowa tabliczka na krzyżu mówi o tym, że jeden z nich – Marcelin, został zabity we wsi Ibiany, inni – zesłani na Syberię.

Młodzież, stojąc przy grobach rodziny Gorskich, z wielkim zainteresowaniem słuchała opowiadania o tym znanym rodzie polskich arystokratów, który podarował światu wielu słynnych, zasłużonych przedstawicieli. Odznaczyli się oni podczas organizowania Powstania 1863 roku, a także w dziedzinie nauki, literatury, sztuki.

Przy grobach rodziny Miłoszów uczestnicy marszu dowiedzieli się o pochowanym tu aktywnym uczestniku Powstania 1863 roku Arturze Miłoszu, który był adiutantem działającego w kowieńskim powiecie jednego z dowódców powstania – Zygmunta Sierakowskiego oraz wielce się przyczynił do ukrywania młodzieży przed poborem do carskiego wojska. Uczestnicy marszu byli zdziwieni, kiedy się dowiedzieli, że w tym starym grobie spoczywają też zwłoki jeszcze jednego przedstawiciela rodu Miłoszów. Jest to husarz, również Artura, który z wojskiem hetmana litewskiego Jana Karola Chodkiewicza brał udział w bitwie ze Szwedami pod Kircholmem.

Wiele jest na starym przykościelnym cmentarzu grobów Polaków z tych stron, wszystkie trudno wymienić, którzy bezpośrednio uczestniczyli w Powstaniu 1863 roku i jeszcze więcej tych, którzy wspierali powstańców. Dlatego za wszystkich się modlono i zapalono znicze. Młodzież miała także możliwość dotknąć historycznego wędziagolskiego dzwonu, który od roku 1721 nawoływał mieszkańców tej krainy do powstań i walki.

Uczestnicy marszu cieszyli się, że poznali wiele ważnych faktów historycznych. Uszeregowani na placu przed kościołem, udali się do ostatniego przystanku wspomnień historycznych – krzyża upamiętniającego tragedię wsi Ibiany – za aktywny udział w Powstaniu 1863 roku mieszkańcy wsi byli okrutnie ukarani: gubernator kowieński Murawjow przysłał wojsko, mieszkańców zesłano na Syberię, wieś spalono i sprowadzono tu staroobrzędowców z Rosji. Młodzież przy krzyżu zapaliła znicze i modliła się. Uhonorowano bohaterów tamtych czasów ustawiając się parami i krocząc w rytmie poloneza przy dźwiękach muzyki z młodzieńczym patosem centralną ulicą Wędziagoły, udając się w kierunku Polskiej Biblioteki. Tu młodzież się posiliła przed podróżą i urządziła wspaniałe pożegnalne święto z muzyką, śpiewem i tańcami. Wszyscy obiecali również w następnym roku przybyć do Wędziagoły.

Za pomoc w zorganizowaniu w Wędziagole pięknego i treściwego historycznego święta upamiętniającego 155. rocznicę Powstania Styczniowego 1863 roku „Za wolność naszą i waszą”, wędziagolanie serdecznie dziękują wszystkim uczestnikom święta, a szczególnie naszym przyjaciołom: ks. hm. Dariuszowi Stańczykowi, mecenasowi Arturowi Tchórzewskiemu, ks. kan. Stanisławowi Chodźce. Boże, wynagródź im!

Jedna odpowiedź do “Wędziagolanie uczcili 155. rocznicę Powstania Styczniowego”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.