Spacerkiem po Wilnie

W pewien listopadowy poranek uczniowie (w różnym wieku) szkółki języka polskiego, działającej przy Kowieńskim Oddziale Związku Polaków na Litwie, zgromadzili się dość licznie, by uzbrojeni w dobry humor wyruszyć w stronę Wilna. Naszym celem było odwiedzenie cmentarza na Rossie, Ostrej Bramy, wileńskiej starówki oraz budzącej dziś tak wiele emocji Góry Giedymina.

Rossa przywitała nas ciszą, jesienną powagą i zadumą. Wkraczając na tę wileńską nekropolię schyliliśmy czoła przed Mauzoleum Matki i Serca Syna, składając w hołdzie Marszałkowi, którego 150. rocznicę urodzin obchodzić będziemy już za kilka dni, wiązankę w barwach narodowych.

Po opuszczeniu wojskowego cmentarzyka, wędrowaliśmy po tak rozległym i dostojnym terenie, gdzie spoczynek znalazło tak wielu zasłużonych, wybitnych przedstawicieli naszego narodu. Odwiedziliśmy groby literatów, artystów, działaczy, którzy tu, na tej ziemi wielce się zasłużyli swą pracą, talentem, działalnością dla mieszkańców tych terenów oraz Polski i Litwy, zasługując na wdzięczną pamięć potomnych. Taka lekcja historii przydała się każdemu z nas – zarówno dzieciom, jak i przedstawicielom starszego pokolenia, dla których była powtórka z ojczystych dziejów.

Wzrok Pani Ostrobramskiej, do której stóp przychodziły i przychodzą kolejne pokolenia, przeniknął do naszych dusz. Matka Ostrobramska przemówiła osobiście do każdego z nas. Oczywiście, mieliśmy swoje prośby do Niej. A kiedy jeden z najmłodszych uczniów nie wiedział, o co ma poprosić, wytłumaczyliśmy mu, że to musiałaby być rzecz nie materialna. Postanowił więc prosić Matkę Bożą o… ładny charakter pisma. To święte miejsce dla jednych było powrotem do dawno minionych czasów, dzieciństwa, zaś dla drugich po raz pierwszy otworzyło oczy i serce.

Kościół św. Teresy, akademicki kościół śś. Janów i Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Pałacu Paców. Chociaż obecnie jest w rusztowaniach, jednak świeci całą krasą. U góry rozpoznaliśmy Lilijkę – herb Paców, który widzimy również u siebie, w Pożajściu, klasztorze Kazimierzanek.

Za kilka miesięcy będziemy obchodzili 100-lecie odrodzenia Litwy. Podczas spaceru po starówce mieliśmy okazję zobaczyć Dom Sygnatariuszy i w tym historycznym miejscu pomówić o wydarzeniach sprzed stu lat…

Końcowym celem naszego spacerku po Wilnie był Plac Katedralny i Góra Giedymina. Pragnęliśmy na własne oczy zobaczyć, co się dzieje z tym symbolem państwowości. Każdy z nas miał swoje zdanie na temat stanu osuwającej się góry, ale wszyscy przyznaliśmy, że widok jest zatrważający.

Na Placu Katedralnym obejrzeliśmy Pałac Władców, dzwonnicę oraz katedrę, którą zwiedziliśmy. Ogromne wrażenie wywarła na tych, co tu byli po raz pierwszy, szczególnie kaplica św. Kazimierza i posągi Władysława Jagiełły i Aleksandra Witolda. O nich w powrotnej drodze dyskutowały dzieci. I to cieszy, że podczas wycieczki powstały pytania, na które będą musiały znaleźć odpowiedź.

Za sfinansowanie tak wspaniałej wycieczki jesteśmy wdzięczni Departamentowi Mniejszości Narodowych przy rządzie RL. Mieliśmy doskonałą okazję nasycić naszą wyobraźnię obrazami przeszłości oraz budującą i problematyczną teraźniejszością.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.