Podwileńska droga do sukcesu

Zawsze byli na swoim – na niezbyt żyznej podwileńskiej ziemi. Wierni żywicielce, wierze i mowie ojczystej strzegli tego, co w spadku dostali po praojcach, by kolejnym pokoleniom przekazać. Rządził tu car, była wolna, wywalczona w legionach Ojczyzna, srogi czas – kiedy władza zmieniała się niemal co roku i okupant gonił okupanta… Potem przyszli Sowieci. A ich – z okolic Niemenczyna, Mejszagoły, Rudomina, Bujwidz, Kowalczuk agitowano, by na tzw. Ziemie Odzyskane zechcieli zamienić ojcowiznę. Jechali w transportach nad Odrę, na Warmię, Pomorze, ale nie wszyscy. Ci, co zostali w podwileńskich wsiach znów musieli się dostosować do nowych porządków: kołchozów, obcej mowy. Wytrwali z różnymi stratami, ale w większości twardo wiedzieli: język, tradycje, wiara i ziemia, to te słupy milowe, które określają sens ich trwania i to, co dzieciom, wnukom w spadku przekazać muszą. Jak im rodzice przekazali. Przed 25 laty upomnieli się o swoje natchnieni wiatrem przemian i słowami Wielkiego Rodaka, który mówił też do nich: “Nie lękajcie się…”. Nie zlękli. I dziś, po 25 latach, mogą powiedzieć, że obrali właściwą drogę do sukcesu…

W ubiegłą sobotę, 22 lutego, Wileński Rejonowy Oddział Związku Polaków na Litwie uroczyście obchodził jubileusz 25-lecia powstania. Jeden z najbardziej licznych i prężnie działających, w swych szeregach skupia dziś około czterech tysięcy rodaków.

Zgodnie z tradycją, Msza św. odprawiona w wileńskim kościele pw. śś. Piotra i Pawła, koncelebrowana przez księdza dziekana Józefa Aszkiełowicza oraz ks. Tadeusza Jasińskiego, w obecności kierownictwa Związku, asyście harcerzy, którzy stali na warcie przy sztandarze Wileńskiego Rejonowego Oddziału ZPL, zai-naugurowała świąteczne obchody. Ich dalsza część przeniosła się do Wileńskiego Pałacu Kultury, Rozrywki i Sportu. Witani przez młodzież w strojach ludowych członkowie Oddziału oraz goście wkraczali na salę niosąc w rękach biało-czerwone chorągiewki z godłem Związku. Sala ledwie mogła zmieścić około tysiąca uczestników uroczystości, których witali prowadzący obchody: wiceprezes Wileńskiego Rejonowego Oddziału, członek Zarządu Głównego ZPL, mer rejonu wileńskiego Maria Rekść oraz dyrektor Zujuńskiej Szkoły Średniej Marek Pszczołowski. To właśnie oni w telegraficznym skrócie przedstawili historię Oddziału, którego pierwsze koła powstawały na jesieni 1988 roku jeszcze jako Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Polaków na Litwie, by już na wiosnę 1989, w przededniu

I Zjazdu (założycielskiego) ZPL w ponad 50 kołach zjednoczyć kilka tysięcy rodaków z podwileńskich okolic. Pierwszym prezesem Wileńskiego Rejonowego Oddziału ZPL został Jan Gabriel Mincewicz, muzyk i nauczyciel. I to też było symboliczne, bo to właśnie nauczyciele polskich szkół rejonu byli tą siłą napędową rodzącej się organizacji.

Prowadzący mówili o wielkim zrywie, euforii pierwszych lat, zwycięstwach odniesionych w wyborach do Rady Najwyższej ówczesnego ZSRR i rady rejonowej, jak też o bardzo trudnym okresie, kiedy to we wrześniu 1991 roku demokratycznie wybraną radę rozwiązano, wprowadzono tzw. zarządzanie komisaryczne. Po tych decyzjach organizacja przeszła swoistą próbę na żywotność i udowodniła, że miała trwały fundament, aktywnie pracując w terenie i szykując rodaków do zwycięskich wyborów w 1993 roku.

Zachowanie tożsamości narodowej, języka, kultury i tradycji, walka o własną ziemię i polskie dziecko w polskiej szkole przez te wszystkie lata były wytycznymi pracy Związku, jak też wyłonionej z jego szeregów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Nieprzerwanie sprawowana władza w rejonie, gdzie około 60 proc. ludności stanowią Polacy dała możność czuwać nad tym, by miejscowa ludność nie była wynaradawiana i godnie mogła żyć na swojej ziemi obok współobywateli innych narodowości.

Kończąc przegląd historyczny prowadzący witali dostojnych gości, wśród których byli: Jego Ekscelencja Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej na Litwie Jarosław Czubiński, ksiądz dziekan Józef Aszkiełowicz, członek Rady Naczelnej Polskiego Stronnictwa Ludowego, eurodeputowany Jarosław Kalinowski, prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Longin Komołowski, prezes ZPL Michał Mackiewicz, prezesi solecznickiego, trockiego, kłajpedzkiego, kowieńskiego, wędziagolskiego oddziałów Związku: Zdzisław Palewicz, Jarosław Narkiewicz (wiceprzewodniczący Sejmu RL), Irena Songin, Franciszka Abramowicz, Ryszard Jankowski, posłowie na Sejm RL Rita Tamašunienė, Leonard Talmont, Zbigniew Jedziński i Józef Kwiatkowski (prezes „Macierzy Szkolnej”).

Zabierając głos prezes Wileńskiego Rejonowego Oddziału ZPL Waldemar Tomaszewski zaznaczył, że skupiający dziś w 54 kołach około czterech tysięcy członków Oddział, jest największym spośród 16 tworzących ponad jedenastotysięczną organizację. Dziękował też zarówno pierwszemu – Janowi Gabrielowi Mincewiczowi – jak i obecnemu – Michałowi Mackiewiczowi – prezesom, którzy w niełatwych dla Związku okresach obejmowali kierownictwo i potrafili zespolić ludzi do wspólnej pracy.

Mówiąc o minionych latach i próbach, przez które musiał przejść Oddział i Związek, prezes podkreślił też sukcesy, do których możemy zaliczyć nie tylko zdolność do zdobycia, utrzymania i sprawowania władzy (dziś nie tylko na szczeblu samorządowym, lecz też w koalicji rządzącej, frakcji sejmowej, ministerstwach), ale też osiągnięcie tego, że dziś mamy na Wileńszczyźnie taki system oświaty, który pozwala pobierać naukę w ojczystym języku od przedszkola do szkoły wyższej – dzięki powstaniu filii Uniwersytetu Białostockiego. Jeżeli szkoły mieliśmy jeszcze za czasów dawnej władzy, to przedszkola i szkoła wyższa – to jest plon pracy minionych 25 lat. Tak samo jak działające liczne zespoły amatorskie propagujące kulturę narodową, szkoła sztuk pięknych i szkoła sportowa, które są chlubą rejonu.

Kreśląc wizję przyszłości, Waldemar Tomaszewski zaakcentował, iż uczciwa praca, wierność zasadom wiary, daje szansę polskości stać się wartością uniwersalną, która jest do przyjęcia nie tylko dla Polaków, ale też ludzi innych narodowości. Mocni tradycją, wiarą, tą spuścizną, którą otrzymaliśmy od praojców, którzy na tej ziemi żyją od setek lat, musimy potrafić dzielić się tymi wartościami z rodakami, którzy mieszkają z dala od większych skupisk Polaków, w tym – na Białorusi. Jak też pamiętać o tym, by to, co otrzymaliśmy w spadku, przekazać nowym pokoleniom.Właśnie temu służyła i służy praca aktywnych członków Oddziału – dla 1300 z nich z okazji jubileuszu zostały wręczone Dyplomy Uznania podczas uroczystości w kołach, jak też kierowane słowa wdzięczności i pamięć o tych, którzy odeszli na zawsze.

Kolejno zabierający głos goście: ambasador RP na Litwie Jarosław Czubiński, europoseł Jarosław Kalinowski, prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Longin Komołowski składając jubileuszowe życzenia (przekazując pozdrowienia od władz RP, w tym ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego), mówili też o tym, że Polska wspiera i będzie wspierała swoich rodaków, a wspólna droga, jaką w okresie od 1989 roku kroczą Polska i Litwa z pewnością musi zaowocować rozwiązaniami (w kwietniu przypada 20 rocznica podpisania Traktatu o Przyjaźni i Dobrosąsiedzkiej Współpracy pomiędzy Polską a Litwą), które będą sprzyjały dalszemu rozwojowi społeczności polskiej na Litwie, zapewnią jej demokratyczne prawa respektowane w Unii Europejskiej. Członkami Unii Europejskiej oraz NATO są dziś Litwa i Polska, która, jak zaznaczył ambasador Jarosław Czubiński, wspomagała litewskich partnerów na drodze przystąpienia do tych organizacji.

Prezes Związku Polaków na Litwie Michał Mackiewicz nie tylko składał gratulacje Oddziałowi i wszystkim rodakom z okazji 25-lecia – przyniosło ono, jak odnotował, sukcesy, o których na początku naszej drogi nawet nie marzyliśmy, ale też wręczył Złotą Odznakę ZPL za zasługi w krzewieniu polskości na Litwie, przyznawaną przez Radę Związku, ks. dziekanowi Józefowi Aszkiełowiczowi, ks. Tadeuszowi Jasińskiemu, prezesowi Waldemarowi Tomaszewskiemu, wiceprezesom Oddziału Marii Rekść i Stefanowi Świetlikowskiemu oraz pierwszemu prezesowi dr. Janowi Gabrielowi Mincewiczowi. Pan Mincewicz obecnie pełniący obowiązki wicemera rejonu wileńskiego, założyciel i kierownik zespołu „Wileńszczyzna” oraz festynu „Kwiaty Polskie” został też obdarowany przez Waldemara Tomaszewskiego obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Dziękując za wyróżnienie podzielił się wspomnieniami i refleksjami z lat minionych.

Piękny ryngraf z herbem Związku Polaków na Litwie z rąk prezesa Solecznickiego Oddziału Rejonowego ZPL wraz z płomiennymi słowami o tym, że źródłem naszych sukcesów i gwarantem przyszłości – jest jedność i solidarność – otrzymał prezes Waldemar Tomaszewski. O tym, że największą mądrością jest umieć jednoczyć mówiła również rodakom posłanka Rita Tamašunienė.

Miłym gestem uznania wobec ludzi, którzy stali u źródeł powstania Oddziału, było wyróżnienie 43 pierwszych prezesów poszczególnych kół. Dziękując w ich imieniu, Wiktor Kirkiewicz przypomniał o tym, że bardzo wielki wkład do powstawania kół Związku wnieśli nauczyciele. Słowa te sala nagrodziła hucznymi oklaskami.

Burzą oklasków zebrani witali tego popołudnia nie tylko swych liderów i gości, ale też zespoły, które się zaprezentowały na świątecznie udekorowanej scenie. O tym, że nie tylko Wilno i Warszawa – to wspólna sprawa, ale też w tym szeregu znajduje się Mińsk (na Białorusi dziś mieszka około 400 tys. naszych rodaków) świadczyły występy chóru „Czerwone Maki” pod kierownictwem Reginy Parchejczuk. Zespół powstał przed siedmioma laty i dziś ma w swym repertuarze zarówno religijne, ludowe jak też patriotyczne pieśni. Śpiewała je z nimi cała sala.

Nie tylko wzruszenie, ale też uczucie dumy i optymizmu towarzyszyły obecnym, kiedy mogli oglądać popisy wspaniałego zespołu „Jutrzenka” (kieruje nim niestrudzona Leonarda Klukowska) z Gimnazjum im. K. Parczewskiego w Niemenczynie oraz młodzieży z Gimnazjum im. St. Moniuszki w Kowalczukach, która zaprezentowała program „Walc wileński”. Te dzieci i młodzież – to bez wątpienia najpiękniejszy plon mijającego ćwierćwiecza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.