Pechowa ustawa

Do wyraźnie pechowych można zaliczyć Ustawę o mniejszościach narodowych, która pomimo wyraźnych zobowiązań koalicji rządzącej nijak nie może trafić pod obrady Sejmu, nie mówiąc już o tym, że odwlekane z miesiąca na miesiąc jej przyjęcie staje się już wprost kuriozalne. Mało tego, Ustawa, której przyjęcie wpisane zostało do programu koalicji, doczekała się słów zwątpienia w jej potrzebę z ust przywódcy tejże koalicji, nie mówiąc już o tych, dla których każdy krok w kierunku ugruntowania praw mniejszości narodowych na Litwie wydaje się spełnianiem wygórowanych żądań Polaków. Ostatnio przygotowany pod kierownictwem wiceministra kultury Edwarda Trusewicza wariant Ustawy był omawiany na spotkaniu premiera z przedstawicielami społeczności mniejszości narodowych, Rady wspólnot mniejszości narodowych oraz społeczności akademickiej i intelektualistów. W efekcie powstała… grupa robocza (która już z rzędu za kadencji), której pracę będzie koordynowała kancelaria rządu. W jej składzie mają się tym razem znaleźć przedstawiciele społeczności akademickiej, politolodzy (czy nie ci sami, co niedawno wystosowali kilka oświadczeń, w których potępiali dążenie społeczności polskiej do egzekwowania praw zgodnych ze standardami europejskimi) oraz przedstawiciele wspólnot narodowych. I, jak powiedział koordynator tego gremium, kanclerz Remigijus Motuzas (dobrze nam znany ze swych działań na stanowisku ministra oświaty i nauki), mają oni tę Ustawę dopracować w taki sposób, by mniejszościom narodowym dawała więcej praw, ale nie kolidowała z działającymi aktami prawnymi i Konstytucją. Cóż, zasada, by owce były całe i wilk syty jest szlachetna, ale czy realna do urzeczywistnienia właśnie w tym temacie. Czy według tej maksymy wykastrowana Ustawa stanie się dokumentem określającym prawa mniejszości, czy też je ograniczającym. W sprawie respektowania praw mniejszości narodowych wypowiedział się przed paru dniami patriarcha socjaldemokratów Aloyzas Sakalas, który uważa, że w żaden sposób nie można pozwolić na używanie nazw miejscowości i ulic w języku mniejszości, bowiem może to doprowadzić do… naruszenia jednolitości terytorium kraju… Cóż, przy takich radach, poradach Ustawa o mniejszościach narodowych obiecuje być naprawdę „interesująca” i „bardzo pożyteczna” dla 480 tysięcznej rzeszy przedstawicieli mniejszości narodowych na Litwie. A to dopiero początek „pracy” grupy roboczej…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.