Rada ZPL nad litewskim Bałtykiem

Rada Związku Polaków na Litwie składa się z 30 osób. Są to prezesi oddziałów, ich zastępcy, prezes Związku i sekretarz, a także aktywni działacze, których do Rady kierują poszczególne oddziały. Rada jest jednym z kierowniczych organów Związku i zbiera się na swe obrady kilka razy do roku. Podczas jej obrad są podejmowane kluczowe dla Związku decyzje, zatwierdza budżet, omawiane są aktualne dla organizacji i jej członków zagadnienia. Obradom Rady przewodniczy prezes Związku Polaków na Litwie.

Swoje kolejne posiedzenie Rada Związku Polaków na Litwie postanowiła odbyć nad litewskim Bałtykiem, w Kłajpedzie i Szyłokarczmie (Šilutė). Jej członków oraz gości ze Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” podejmował Kłajpedzki Oddział ZPL na czele z prezes Ireną Songin oraz gościł Oddział ZPL w Szyłokarczmie, któremu przewodniczy Alina Judžentienė.

Kłajpedzki Oddział – gospodarz spotkania
Kłajpedzki Oddział Związku Polaków na Litwie jest jednym z 15 oddziałów Związku. Składa się z pięciu kół, skupiających ponad 150 rodaków, mieszkających nad litewskim Bałtykiem. W oddziale osobną grupę tworzą kapitanowie: zarówno już emerytowani, jak i ci, którzy regularnie wypływają w morze.

Prezes Kłajpedzkiego Oddziału Irena Songin pochodzi z okolic Ejszyszek, jest filologiem, była wykładowczynią literatury rosyjskiej na uczelniach portowego miasta. Kierowany już od kilkunastu lat przez nią Oddział jest aktywnym członkiem wielonarodowościowej wspólnoty, którą stanowią mieszkańcy Kłajpedy. Jak zaznaczyła pani prezes, w mieście działa 15 organizacji jednoczących mniejszości narodowe: kilka rosyjskich, ukraińska, białoruska, azerska, niemiecka itd.

Ich wspólnym domem, tu, nad litewskim Bałtykiem, jest Dom Wspólnot Mniejszości Narodowych, który przed niespełna trzema laty został odnowiony, nowocześnie wyposażony. Jest to osobny budynek, który mieści się w centrum miasta, w miejskim Parku Rzeźby Współczesnej (teren byłego niemieckiego cmentarza). Ośrodek jest utrzymywany przez samorząd, a członkowie wspólnot nieodpłatnie mogą korzystać z pomieszczeń, biblioteki, instrumentów muzycznych, przeprowadzać swoje zebrania i imprezy.

W gustownie, nowocześnie urządzonej sali może się zmieścić ponad setka osób. Często są tu przeprowadzane też wspólne imprezy (ostatnio warsztaty i wystawa malarstwa), które służą poznaniu się i integracji mniejszości. Należy odnotować, że praktycznie wszystkie większe lokalne społeczności mają też swe oddzielne siedziby. Związek Polaków również dysponuje lokalem na Alei Pokoju (Taikos), w którym działa szkółka niedzielna języka polskiego.

Członkowie Rady na czele z prezesem Związku Michałem Mackiewiczem pierwsze spotkanie z kłajpedzianami mieli właśnie w Domu Wspólnot Narodowych. Podejmowani przez gościnną jego pracowniczkę (jest tu na etacie pięć osób) wysłuchali opowiadania o tym, jak współżyją ze sobą poszczególne organizacje mniejszości narodowych oraz podzielili się doświadczeniem swojej pracy, funkcjonowaniem podobnych centrów (m. in. w Wisagini). Prezes Irena Songin opowiedziała o realizowanych przez Oddział, obok tradycyjnych imprez, takich projektów jak np. „Jak się masz, Rodaku”, który zaowocował kontaktami ze środowiskami z Macierzy. Ich efekt – to wzajemne odwiedziny oraz uzupełnienie polskiej biblioteki w wartościowe książki.

Członkowie Rady po spotkaniu zwiedzili Park Rzeźby Współczesnej i zrobili na pamiątkę zdjęcia.

Kolejnym etapem piątkowego wieczoru były odwiedziny w siedzibie Kłajpedzkiego Oddziału ZPL, gdzie czekała na gości kolacja, na którą przybył też prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Longin Komołowski.

Prezesi poszczególnych oddziałów mieli okazję przedstawić zarówno kolegom jak i prezesowi Stowarzyszenia swoje problemy i osiągnięcia, wyrazić opinię o współpracy z Macierzą i pomówić o tym, czego od niej oczekują.

Z kolei Longin Komołowski przedstawił zebranym rodakom wizję tego, jak są odbierani w różnych środowiskach w Polsce. Wraz ze zmianą pokoleń, zmienia się też stosunek do rodaków, m. in. na Wschodzie. Coraz częściej traktuje się ich jako pomost do łączenia Polski z ich krajami zamieszkania. Promocja Polski, jej kultury, osiągnięć gospodarczych są tą rolą, jaką rodacy, obok dbania o interesy lokalnych polskich społeczności poza granicami Macierzy, mają pełnić.

Bardzo aktualnym i czułym tematem jest finansowe wsparcie działalności organizacji i inicjatyw. Podział środków, które Państwo Polskie (poprzez MSZ oraz fundacje) przeznacza na potrzeby rodaków poza granicami kraju, wyjazdy dzieci i młodzieży szkolnej do Macierzy na kolonie, inwestycje skierowane na wspieranie szkolnictwa, środków masowego przekazu, zespołów artystycznych – były tematem rozmowy tego wieczoru.

Prezesi oddziałów podkreślali znaczenie tej pomocy, dziękowali za troskę, ale też wyrażali propozycje, które mogłyby, ich zdaniem, jeszcze bardziej uefektywnić pomoc płynącą z Macierzy. Szczególnie akcentowano potrzebę kolonii dla młodzieży szkolnej, które służą nie tylko poznawaniu Polski, ale są najbardziej skuteczną lekcją polskiej kultury, współczesnego języka polskiego. Mówiono także o bardziej wnikliwym stosunku do potrzeb środowisk polskich na Litwie, które ze względu zarówno na liczebność, jak i posiadany dorobek różnią się od innych skupisk rodaków.

Wymiana zdań, dyskusje trwały do późnego wieczoru.

klajpeda3
Członkowie rady i goście po wizycie u konsula honorowego RP w Kłajpedzie

Randka z portowym miastem
Kolejny dzień pobytu w Kłajpedzie, członkowie Rady poświęcili zwiedzaniu portowego miasta, które w tych dniach obchodziło Święto Morza. Tradycyjne święto ściągnęło do miasta całe rzesze turystów, którym zaoferowano mnóstwo przeróżnych atrakcji w postaci koncertów, jarmarku, oddania hołdu ludziom pracującym na morzu, przeróżnym paradom, a wieczorem zafundowano gościom imponujące misterium ognia – piękne fajerwerki, które to atrakcje zgromadziły na nocnych ulicach miasta dosłownie tłumy.

Członkowie Rady wraz z prezesem Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Longinem Komołowskim oraz towarzyszącym mu członkiem Rady Krajowej Stowarzyszenia księdzem prałatem Henrykiem Błaszczykiem i pracownikiem Stowarzyszenia Markiem Guzowskim zostali zaproszeni do odwiedzenia siedziby konsula honorowego RP w Kłajpedzie Tadeusza Macioła, który opowiedział gościom o swej działalności, realizowanych projektach i inicjatywach zarówno na Litwie, jak i w Polsce.

Z kolei sobotnie popołudnie wraz z gośćmi z Polski spędzono w Połądze, która witała przybyłych piękną pogodą i tłumami wczasowiczów. Wieczorem zaś odbyło się kolejne spotkanie w siedzibie Kłajpedzkiego Oddziału, na które przybyli również członkowie poszczególnych kół. Zarówno goście, jak i gospodarze mieli wiele tematów do omówienia. Było też wspólne śpiewanie, podczas którego przeplatały się piosenki z różnych regionów Polski, Wileńszczyzny i Litwy.

Szyłokarczma, Maciki, VentĖs Ragas…
W ostatnim dniu pobytu na Żmudzi, członkowie Rady ZPL postanowili odwiedzić Szyłokarczmę (Šilutė) – miejscowy Oddział ZPL oraz oddać hołd ofiarom represji hitlerowskich i sowieckich na terenie byłego oflagu, a później sowieckiego łagru w Macikach.

Wraz z prezeską Oddziału ZPL w Szyłokarczmie Aliną Judžentienė, członkowie Rady na czele z prezesem ZPL Michałem Mackiewiczem oraz gośćmi z Macierzy – prezesem Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Longinem Komołowskim, członkiem Rady Krajowej Stowarzyszenia księdzem prałatem Henrykiem Błaszczykiem i Markiem Guzowskim udali się na teren byłego obozu śmierci w Macikach.

Obóz ten – „Stalag Luft VI” słuzył hitlerowcom w klatach 1939—44 do więzienia jeńców wojennych. Byli tu przetrzymywani w większości lotnicy z antyhitlerowskiej koalicji: Anglicy, Kanadyjczycy, Amerykanie, Francuzi, Belgowie. Jednak pierwszymi jeńcami byli Polacy, a następnie żołnierze sowieccy. Nalezy podkreślić, że warunki utrzymywania jeńców wojennych nie były jednakowe: np. Amerykanie byli osadzeni w więzieniu, a nie w barakach. Najgorsze warunki mieli Polacy i żołnierze radzieccy, których, szczególnie zimą, umierało tu po kilkadziesiąt w ciągu dnia. Ciała chowano do wspólnych dołów.

Co ciekawe, obóz ten, po zajęciu Kraju Kłajpedzkiego na wiosnę 1939 roku przez III Rzeszę, budowali w ramach robot przymusowych Polacy, zamieszkali na jej terenach. To ich potomkowie oraz Polacy, których w te strony juz po II wojnie światowej zarzucił los, byli pierwszymi członkami miejscowego oddziału Związku. I to od nich prezes Alina Judzentiene dowiedziała się o historii budowy obozu i Polakach tu więzionych.

oddano hołd rodakom na cmentarzu w macikach
oddano hołd rodakom na cmentarzu w macikach

Obóz w Macikach ma bardzo złozoną historię: były oflag, od 1944 roku był obozem nr 184 dla jeńców niemieckich, a od 1946 roku zaczęto tu kierować tzw. „wrogów ludu”. Tak w koncentracyjnym obozie w Macikach powstał oddział GUŁAGu. Był to największy tego rodzaju obóz na terenie Litwy. Jak opowiedziała zebranym Alina Judzentiene oraz prezes Michał Mackiewicz, kolejnymi ofiarami obozu śmierci zostali akowcy, którzy byli wyłapywani przez sowieckie organy ścigania. Alina Judžentienė przypomniała słowa księdza prałata Józefa Obrembskiego, który mówił jej o tym, że z Syberii ludzie jednak czasami wracali, a z Macik – nie.

Obóz sowiecki działal tu do 1955 roku, a potem starano się zatrzeć ślady zbrodni i wymazać go z ludzkiej pamięć. Dopiero przed niespełna dwudziestu laty zaczęto badać jego historię, odszukano dokumenty. Niestety, nadal ich brak. Władze Litwy niepodległej wezwały ambasady krajów, których obywatele tu byli więzieni, do godnego upamiętnienia ich miejsca cierpienia i śmierci. Prawda, zabrakło w nim udziału Polski. Staraniem Związku Polaków na Litwie został wzniesiony w centrum symbolicznej polskiej kwatery duży rzeźbiony krzyż oraz ustawiony granitowy pomnik, na którym jest 14 nazwisk Polaków, które udało się dotychczas ustalić na podstawie dokumentów z archiwum byłego KGB.

Członkowie Rady wraz z gośćmi złozyli wieńce oraz zapalili znicze w miejscu upamiętnienia pomordowanych. Modlitwa, pieśni żałobne, którym przewodził ksiądz prałat Henryk Błaszczyk oraz odśpiewany Hymn Polski – były hołdem oddanym spoczywającym tu Rodakom. Członkowie Rady wraz z gośćmi obejrzeli równiez tzw. karcer, w którym mieści się dziś muzeum, poświęcone pamięci ofiar. Miejsce to, które służyło kolejno zarówno hitlerowskim jak i sowieckim zbrodniarzom, robi bardzo przygnębiające wrażenie. A polska karta jego historii jeszcze dziś nie jest do końca napisana.

W drodze powrotnej do Wilna, członkowie Rady zwiedzili Szyłokarczmę oraz miejscowość Ventės Ragas – zwaną miejscowym „końcem świata”: leży ona w podbiżu delty Niemna, który wpada do Zatoki Kurońskiej – bezkres wody i tylko z oddali widniejące kontury Mierzei Kurońskiej rzeczywiście robią wrażenie „końca świata”. Właśnie tu znajduje się jedna z największych stacji ornitologicznych, bowiem przez te tereny odbywa się migracja ptaków.

Zwiedzając ten uroczy zakątek kończyliśmy wizytę w Kraju Kłajpedzkim. Powrotna droga do Wilna wiodła wzdłuż Niemna i uczestnicy wyprawy mieli możność podziwiać piękną przyrodę i malownicze widoki tzw. szlaku nadmieneńskich zamków, a raczej ich pozostałości.

Członkowie Rady byli zgodni co do tego, że podobne wyjazdy muszą być kontynuowane i objąć kolejne oddziały, by poznać miejscowości, hsitorię i losy ludzi oraz współczesne życie rodaków zamieszkałych w różnych zakątkach Litwy.

Słowa podziękowania uczestnicy wyprawy na Żmudź kierują do prezesa ZPL Michała Mackiewicza, który był inicjatorem tego niekonwencjonalnego posiedzenia Rady ZPL oraz prezesek oddziałów w Kłajpedzie i Szyłokarczmie: Ireny Songin i Aliny Judžentienė.

Jedna odpowiedź do “Rada ZPL nad litewskim Bałtykiem”

  1. mam nadzieje ze zbezrie Pan wystarczajace srodki na leczenie. Razem z mezem dolozymy cegielke jak tylko bedziemy w Polsce.Czy probowal Pan leku (a raczej preparatu) o nazwie TFX? Te zastrzyki byly kiedys dawno produkowane przez jeleniogorska Jelfe. Okolo rok temu wznowiono produkcje (finepharm Jelenia Gora) i teraz te zastrzyki sa dostepne w aptekach na recepte a w niektoych bez. Prosze poczytac na forach, przejrzec ulotke ten preparat nie ma skutkow ubocznych oprocz miejscowej reakcji alergicznej po wkluciach. Wedlug producenta uzyskuje sie bardzo dobre wyniki w leczeniu SM. A moze okaze sie ze to Panu pomoze?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.