Obóz śmierci w Macikach

14 czerwca w karcerze, na terytorium byłego obozu w Macikach (rejon szyłucki), odbyła się lekcja edukacyjna pt. „Inscenizacja represji sowieckich”.

Pracownicy muzeum przedstawili wydarzenia, które objęły okres od 1939 do 1955 roku. Ukazano obóz koncentracyjny stworzony dla jeńców koalicji antyhitlerowskiej, który z biegiem lat został przetransformowany w sowiecki „gułag”. Ta nietypowa lekcja odbyła się w historycznym karcerze, co stworzyło możliwość nie tylko poznać historię, ale też zobaczyć część jej na żywo. Podczas inscenizacji zebrani dowiedzieli się – a byli wśród nich i tacy, co sobie przypomnieli – w jakich warunkach zmuszeni byli żyć więźniowie, jak odbywały się rewizje oraz przesłuchania. Będąc tam przypomniałam słowa śp. księdza prałata Józefa Obrembskiego sprzed dwudziestu lat, kiedy wspominając te straszne czasy powiedział, że „to był okropny obóz śmierci, bo z Syberii ludzie wracali, a z Macik to nie wrócił ani jeden”.

25 sierpnia 1999 roku w litewskim czasopiśmie „Kultūros gyvenimas” został opublikowany materiał o tym, że podczas II wojny światowej na terenie Litwy Zachodniej, nieopodal miasta Szyłute, był utworzony niemiecki obóz jeniecki – „Stalag Luft VI”. Ówczesny minister kultury RL Arūnas Bėkšta zwrócił się z apelem do Niemieckiego Związku Opieki nad Cmentarzami Wojennymi, do ambasad USA, Belgii, Francji, Polski i Rosji na Litwie z apelem o przyłączenie się do wspólnego projektu upamiętnienia osób więzionych i zmarłych w obozie w Macikach w rejonie szyłuckim.

W roku 1939 w miejscowości Maciki (Matziken) naziści niemieccy utworzyli obóz dla jeńców wojennych, w którym byli więzieni obywatele państw antyhitlerowskiej koalicji: Polacy, Belgowie, Francuzi, Rosjanie, Anglicy, Amerykanie. Większość z nich była lotnikami, którzy trafili do niewoli niemieckiej. Natomiast od jesieni 1944 roku byli tu więzieni Niemcy. Obóz istniał do wiosny 1948 roku, po czym utworzono tu już inny rodzaj obozu śmierci, działający w systemie tzw. GUŁAGu (Gławnoje Uprawlenije Łagierej). Według danych z 1952 roku, był to największy obóz na terenie Litwy, który działał do 1955 roku. Po zamknięciu obozu próbowano zniszczyć również cmentarz.

Z polecenia Ministerstwa Kultury Litwy były przeprowadzone częściowe badania działalności obozu w Macikach w latach 1939 – 1955. Prowadził je historyk R. Maslauskas. Chcąc bardziej wyczerpująco zapoznać się z historią i możliwością upamiętnienia więzionych i zmarłych tutaj osób, miejsce byłego obozu odwiedził starszy specjalista Ministerstwa Kultury Algimantas Galinskas. Obecnie w Macikach jest czynne nieduże muzeum, które przypomina o tragedii tamtych dni.

W czasie okupacji niemieckiej na tych terenach działał wojenny obóz jeniecki (1939 – 1944 r.). Główną przeszkodą w badaniach oraz ocenie działalności obozu w tym okresie stanowi brak autentycznego materiału archiwalnego. Pojawiające się w publikacjach prasowych wiadomości o tym, że zimą 1944 roku więziono tu około 10 tys. angielskich i amerykańskich oficerów lotnictwa, mogą być niewiarygodne, ponieważ w późniejszych latach obóz liczył tylko około 3 tys. jeńców, a jego teren zajmował jedynie 2,9 hektara.

Warunki życia w obozie w znacznym stopniu zależały od narodowości więźnia. Sądzić można, że Amerykanie, Anglicy oraz jeńcy z innych państw zachodnich, których na terenie obozu znajdowało się niewielu, mieli o wiele lepsze warunki od więzionych tu Polaków czy Rosjan. To, że zastrzelono tu tylko dwóch amerykańskich lotników, a jeden zmarł, chyba też świadczy o tym, że liczba więzionych osób nie była zbyt wysoka.

Założenia Konwencji Genewskiej nie były w większości przestrzegane wobec jeńców z szeregów Wojska Polskiego, a szczególnie dotyczyło to żołnierzy Armii Sowieckiej, gdyż Związek Radziecki tej konwencji nie ratyfikował. Liczba więźniów obozu zabitych lub zmarłych w tym okresie nie jest znana. Wiadomo jedynie z ust świadków, że pierwszymi jeńcami przywiezionymi do obozu w Macikach byli Polacy. Już we wrześniu 1939 roku byli oni zatrudnieni przy budowie dalszej części zabudowań obozu dla przyszłych jeńców II wojny światowej.

Po przyłączeniu w marcu 1939 roku Ziemi Kłajpedzkiej (Memelland) do III Rzeszy, Niemcy rozpoczęli budowę nowych baraków na terenie koszar. Przedtem (od 1924 roku) w miejscowości Maciki stacjonował 11 batalion 7 pułku piechoty wojsk litewskich. Po wybuchu II wojny światowej Maciki stały się jednym z pierwszych miejsc, gdzie więziono i poddawano męczeństwu i śmierci jeńców.

Późną jesienią 1940 roku zostali tu przywiezieni więźniowie państw zachodnich, nad którymi częściowo opiekę sprawował „Czerwony Krzyż”. Sroga zima 1942 – 43 roku była szczególnie ciężka do przeżycia dla Polaków i Rosjan, gdyż byli oni przetrzymywani w najgorszych warunkach. Z głodu, chorób i nieludzkiego traktowania codziennie umierało tu po kilkadziesiąt młodych mężczyzn. Pochówków dokonywano dwa razy dziennie, wszystkie ciała zwożąc saniami do jednego dołu. Rozstrzelaniu lub śmierci w komorach gazowych byli poddawani również ci, którzy próbowali ucieczki z obozu. Cmentarz mieścił się na ziemi gospodarza Koblenza. Tysiące zwłok zakopano na tych polach.

Latem 1944 roku zostali wywiezieni z lagru jeńcy amerykańscy, angielscy, francuscy i belgijscy. Zaś Polacy i byli żołnierze armii sowieckiej – na kilka dni przed nadejściem frontu. Dokąd zostali przetransportowani do dziś nie wiadomo.

Dalsze poszukiwania materiałów i badania historii obozu należałoby prowadzić nie tylko w archiwach Litwy, lecz także w Niemczech, na Łotwie i w Rosji. Prawdopodobnie w archiwach tych państw są przechowywane oryginały dokumentów o obozie jenieckim na terenie Macik (Matziken).

Obóz w Macikach został ponownie „odtworzony” po zajęciu Litwy przez Związek Radziecki. W latach 1944 – 1948 był to obóz nr 184 dla jeńców niemieckich. Warunki ich utrzymania były wręcz okropne, więc przyczyną śmierci wielu więźniów były głód, ciężka praca, choroby, wycieńczenie. Już w 1946 roku do obozu zaczęto przywozić tzw. „wrogów władzy radzieckiej”, skazanych na długie lata łagrów. W ten sposób w koncentracyjnym obozie w Macikach powstał oddział GUŁAGu ze wszystkimi jego atrybutami: barakami, oddziałem sanitaryjnym, karcerem itp. Początkowo nieduży teren, już wkrótce zwiększył się dwukrotnie. Był to największy tego rodzaju obóz na terenie Litwy.

Głód, choroby, wyczerpująca praca były przyczyną śmierci wielu setek ludzi. Według historyka Arvydasa Anušauskasa, lekarze obozowi mieli prawo wystawiać diagnozę tylko takich chorób, jak gruźlica czy zapalenie płuc. W ten sposób ukrywano rzeczywistą przyczynę zgonu. W roku 1947 w obozie zmarły 124 osoby. W najbardziej nieludzkich warunkach odbywali tu karę więźniowie polityczni, którzy byli skazani na 25 lat. Ponieważ więźniami były również kobiety oraz dzieci, dla nich został przeznaczony osobny barak. Na wiosnę 1952 roku więziono w nim 1086 kobiet i 156 dzieci. W okresie lat 1949 – 1952 razem z matkami „karę odbywało” w Macikach 620 dzieci, z których 196 urodziło się w obozowych warunkach.

Badając zachowane spisy zmarłych więźniów ustalono, że w latach 1948 – 1955 śmierć w obozie spotkała 365 osób dorosłych oraz 70 dzieci. W spisach, które są przechowywane w archiwach Litwy, figurują także nazwiska polskie. Ponieważ muzeum miasta Szyłute posiada ich kopie, ustalić je nie sprawiło trudności. Pan Stanisław Ślipikowski, zamieszkały w miejscowości Nowa Sól (woj. lubuskie), zawdzięczając pomocy pracowników muzeum, dowiedział się o miejscu pochówku swego ojca Bolesława Ślipikowskiego. Ziemia nieopodal małej rzeczki Szysza stała się cmentarzem dla kilkuset osób.

Po upływie kilku lat po likwidacji GUŁAGu w Macikach, władze radzieckie próbowały zniszczyć miejsce pochówku więźniów. W tym celu był opracowany tzw. „projekt melioracyjny”. I chociaż nie został on zrealizowany, to na miejscu cmentarza wypasano bydło, jeździły traktory. Dopiero po odzyskaniu przez Litwę niepodległości prawda o historii tego miejsca stała się znana dla mieszkańców miasta. Nic więc dziwnego, że tylko w roku 1999 został ogłoszony apel, nawołujący do udziału we wspólnym projekcie upamiętnienia miejsca pochówku jeńców wielu państw Europy i Ameryki. Ambasady tych krajów odpowiedziały na wezwanie i upamiętniły krzyżami miejsca spoczynku swych obywateli. Z wyjątkiem Polski i Rosji…

Obecnie – dzięki staraniom Związku Polaków na Litwie – w centrum symbolicznej kwatery pamięci wznosi się wysoki rzeźbiony krzyż oraz granitowy pomnik z 14 ustalonymi nazwiskami Polaków. Ku pamięci potomnych podajmy te nazwiska:
Stanisław Bujko 1892 – 1952 (rejon solecznicki); Stanisław Gajdamowicz 1875 – 1951; Bronisław Ilpiewicz 1890 – 1951;
Karol Januszkiewicz 1883 – 1953 (Nowa Wilejka); Józef Knutowicz 1895 – 1953 (rejon solecznicki);
Stanisław Kozłowski 1914 – 1949 (Wilno); Michał Łasewicz ? – 1949 (Troki);
Ludwik Mieczkowski 1882 – 1949; Stefan Paszkiewicz 1892 – 1951 (Troki); Wacław (Władysław?) Sinkiewicz 1915 – 1952 (rejon wileński);
Bolesław Ślepikowski 1892 – 1952 (rejon podbrodzki);
Józef Szenkowicz 1889 -1951;
Wincenty Tolarkowski 1880 – 1950 (rejon wileński);
Stanisław Witkowski 1886 – 1952 (Kiejdany).
Naród, który nie zna swojej historii, który jej nie pielęgnuje – raczej nie ma przyszłości. Dlatego starajmy się odnajdywać i przekazać potomnym te smutne, ale też świadczące o chlubnych kartach naszej historii fakty. Pamiętajmy o wszystkich, którzy zginęli za naszą wolność, za naszą Ojczyznę! Znicze nie powinny gasnąć, a kwiaty więdnąć na grobach tych, którzy zginęli w obozach śmierci. Przyszłe pokolenia muszą znać miejsca i świadectwa polskiego męczeństwa i bohaterstwa. Wśród wielu innych, takich jak Oświęcim, Katyń, Dachau nie wolno wykreślić z pamięci obozu Stalag Luft VI w Macikach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.