Wileńscy Polacy – aktywni i rzeczowi

Wileński Oddział Miejski Związku Polaków na Litwie należy do najliczniejszych – w jego szeregach jest dziś 1923 członków zrzeszonych w 69 kołach. Są tu koła, które powstały w pierwszych latach odrodzenia i do dziś słyną ze swej aktywności. Powstają również nowe, w tym młodzieżowe. I to cieszy najbardziej.

DOSTRZEC I DOCENIĆ LUDZI I INICJATYWY
Obrady XIII konferencji sprawozdawczo-wyborczej, która się odbyła 6 maja rozpoczęto odśpiewaniem „Roty”. Po spełnieniu wszystkich formalnych procedur, potrzebnych do sprawnej pracy konferencji, prezes Wileńskiego Oddziału Miejskiego ZPL Alicja Pietrowicz w swym referacie bardzo szczegółowo i z zaangażowaniem scharakteryzowała zarówno działalność oddziału, jak też stan, wyzwania i zagrożenia, jakie zaistniały w ciągu trzech lat mijającej kadencji i jakim musieli sprostać wileńscy Polacy.

W referacie praktycznie nie pominięto żadnej ze sfer działalności, zaakcentowana została też praca większości aktywnych kół. Szkolnictwo i troska o zabytki, tradycyjne imprezy i działalność kulturalna, wspieranie społecznych i politycznych celów, decydujących o jakości życia rodaków.

POWSTAJĄ KOŁA, RODZĄ SIĘ POMYSŁY
Koła Związku działają w szkołach i gimnazjach, na uczelniach, w zespołach teatralnych i artystycznych, w firmach, poszczególnych dzielnicach. Są w oddziale koła rodzinne i według zainteresowań… W ciągu ostatniego roku na mapie Wilna zjawiło się osiem nowych kół. Trzy z nich skupiają młodzież. Jest w tym niewątpliwie zasługa prezes oddziału Alicji Pietrowicz, która potrafi znaleźć wspólny język zarówno z seniorami jak i młodym pokoleniem, wychodząc naprzeciw pomysłom i w miarę możności wspierając każdą wartościową inicjatywę.

Prezes potrafi też skutecznie integrować wileńskie polskie środowisko poprzez tradycyjne imprezy, realizację projektów, m. in. w ubiegłym roku był to ciekawy i różnorodny program zapoznania się z Noblistą Czesławem Miłoszem, obejmujący tereny Litwy i Polski.

Należy przyznać, że w pewnym sensie prezes ma ułatwione zadanie, bo może się oprzeć na naprawdę aktywnych i chętnych do współpracy kołach, takich jak „Melodia” (prezes Janina Stupienko), Polskie Studio Teatralne (Lilija Kiejzik), koło im. M. K. Ogińskiego (prezes Krystyna Zimińska), młodzieżowe „Studium” (prezes Ilona Gryszkiewicz-Savickienė i nowy – Paweł Stefanowicz. To włśnie on opowiedział o tym, jak młodzież radzi sobie w zdobywaniu funduszy europejskich i pisaniu projektów).

PRIORYTETY I WYBORY
Oddział miejski bardzo aktywnie współpracuje m. in. z „Macierzą Szkolną”. To stołeczni Polacy w ramach walki z dyskryminacyjną Ustawą o oświacie byli organizatorami pikiet i wieców przy ambasadach, m. in. Węgier oraz Czech – w sprawie obrony praw mniejszości.

Delegaci konferencji pozytywnie ocenili pracę zarówno prezes, jak i Rady (w jej skład wchodzą wszyscy prezesi kół) oraz Zarządu i jednogłośnie wybrali Alicję Pietrowicz na prezesa oddziału na kolejną kadencję. Jej zastępcami zostali Paweł Stefanowicz i Irena Fedorowicz-Wasilewska.

Z wytypowanych w kołach 208 delegatów, na konferencję przybyło 167, co też świadczy o zaangażowaniu i odpowiedzialności wilnian za pracę swego oddziału.

REZERWY SĄ!
Cieszy fakt, że uczestnicy konferencji wzięli dość aktywny udział w dyskusji na nurtujące Polaków tematy. Należy przyznać, że podstawowym był temat szkolnictwa. Zarówno prezes ZPL, poseł na Sejm RL Michał Mackiewicz jak i prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” Józef Kwiatkowski (radny miasta) poświęcili im w swych wystąpieniach sporo uwagi. Prezes Związku zaznaczył, że rezerwy w swej działalności oddział miejski ma niemałe, bowiem zakładając, że w Wilnie mieszka około 100 tys. Polaków, nietrudno obliczyć, że imponująca liczba członków miejskiego oddziału jest jednak niesatysfakcjonująca. A gdzie jest reszta rodaków? Podobnie jest ze szkołami.

Jedynie trzecia część polskich dzieci chodzi do szkół z polskim językiem nauczania, jeszcze mniej – do polskich grup przedszkolnych.

Cóż, wygląda na to, że każdy z członków Związku ma się stać agitatorem z prawdziwego zdarzenia, który by potrafił krewnym, sąsiadom i znajomym wytłumaczyć priorytety szkoły z polskim językiem nauczania, zapoznał z wynikami pracy szkół i przedszkoli. O tym mówił radny Józef Kwiatkowski.

SZANUJMY SIĘ NAWZAJEM
Interesująco i emocjonalnie wypadła dyskusja o tym, czy miejscowi Polacy czują się komfortowo przyznając się i otwarcie demonstrując swoją polskość. M. in. Janina Biersiekierska mówiła o tym, że wielu ludzi ze względu na zajmowane stanowisko czy też miejsce pracy, nie może aktywnie uczestniczyć w pracy ZPL. Nie chcieli się z nią zgodzić radny, dyrektor gimnazjum Zbigniew Maciejewski i prezes koła „Rodzina Kleczkowskich” Michał Kleczkowski, który owszem przyznał, że pewnego razu nie dostał stanowiska z tego powodu, że nie chciał zlitewszczyć swego nazwiska (został zatrudniony na niższym stanowisku), ale już w ciągu roku awansował, bo liczy się jednak fachowość. Był z nim zgodny Zbigniew Maciejewski, który radził twardo stać w obronie swej postawy jako Polaka, zaznaczając, że nie jest się niczyim wrogiem, ale szanując innych, wymaga się szacunku do siebie.

LISTA PROBLEMÓW – BEZ ZMIAN
W dyskusji na konferencji zabierali też głos weterani oddziału: Fryderyk Szturmowicz, Jan Rynkiewicz i inni, którzy zgłaszali swoje uwagi i propozycje, co do pracy oddziału, wnosili poprawki do przyjętej przez konferencję rezolucji. To właśnie w niej uczestnicy konferencji ustosunkowali się do najbardziej istotnych spraw dla Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie: oświaty w języku ojczystym, przestrzegania praw mniejszości, zwrotu ziemi i in.

Podsumowując obrady XIII konferencji Wileńskiego Oddziału Miejskiego ZPL można stwierdzić, że wilnianie-Polacy nie są obojętni wobec zagrożeń i życiowo ważnych dla polskiej społeczności spraw i są gotowi o nie się upomnieć u decydentów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.