Maturzysty szlak ciernisty

– rozpoczyna się na dobre w pierwszych dniach lutego, kiedy przekracza Rubikon stu dni dzielących go od składania matury. Jeszcze tylko szałowa zabawa studniówkowa (która coraz częściej przypomina repetycję balu maturalnego – po uroczystościach szkolnych młodzież udaje się na gastronomiczno-taneczne szaleństwa) i o egzaminach tudzież, o tzw. „drodze życiowej” trzeba już myśleć bardzo serio. Chociaż obecnie jest lansowana moda na „uczenie się przez całe życie”, to jednak lepiej zrobić to we właściwym czasie – czyli za młodu. I pomimo tego, że spory odsetek młodzieży musi bardzo słono płacić za studia, to jednak tych ofert i  możliwości zarówno w kraju jak i za granicą naprawdę nie brak. Starsze roczniki mogą tylko pozazdrościć: Litwa, Polska i dalsza zagranica czekają na młodzież z otwartymi ramionami.


Tradycyjnie już w pierwszych dniach lutego odbywają się na Litwie Międzynarodowe Targi Wiedzy „Nauka. Studia. Kariera”. Jest to dość panoramiczna prezentacja ofert i możliwości (prawda, odpłatna), gdzie wystawiają się nie tylko uczelnie litewskie, ale też zagraniczne – tego roku jest ich 14. Jeżeli ubiegłego roku Targi odbywały się pod hasłem „Odnajdź świat na Litwie”, to tego roku brzmi ono mniej patriotycznie, ale za to konkretnie: „Wychodzisz z odpowiedzią”.

Czy każdy, kto w te mroźne lutowe dni „wyszedł z odpowiedzią” trudno twierdzić, ale tłoku było co niemiara. Swoją drogą młodzież musi się naprawdę porządnie zastanowić, do jakiej uczelni skierować kroki, bo chociaż mamy naprawdę pokaźny odsetek studentów, to jednak nadal młodzież jest najbardziej narażona na bezrobocie. Stanowi ono wśród młodzieży 30 proc. i ustawia Litwę w „awangardzie” ośmiu państw, które mają podobne problemy. O to właśnie miała ostatnio pretensje pani prezydent do ministra spraw socjalnych. Bo, jak się dowiedziała podczas swej wizyty na europejskich salonach (!), Litwa „przespała” problem bezrobocia młodzieży. A skoro decydenci mogą coś skutecznie „przespać”, to musimy własne problemy umieć rozwiązywać samodzielnie, bez oglądania się na „górę”.

Wybór studiów – rzecz nader poważna. Jak w jednym z wywiadów zaznaczyła wiceminister oświaty Litwy, by spróbować rozwiązać problemy z zatrudnieniem na Litwie i zlikwidować dysproporcje wśród tych, co kończą studia i uczą się zawodu (ci ostatni łatwiej mogliby znaleźć zatrudnienie, tyle że w oczach opinii publicznej niezbyt prestiżowe), idealny byłby taki oto model: 30 proc. – w szkołach zawodowych, 30 – w kolegiach, no i 30 – na studiach uniwersyteckich. Ważne też jest, by młodzież nie orientowała się jedynie na studia o kierunkach socjalnych, ale też wybierała inżynieryjne. Bez postępowych technologii, bez produkcji, trudno mówić o prawdziwym wzroście gospodarczym. A i nowoczesne środki przekazu oraz zdobywania informacji wymagają wysokiej klasy specjalistów w dziedzinie IT. Starzenie się społeczeństwa – problem Europy i całego świata cywilizowanego – podnosi wzrost zapotrzebowania na genetyków, biotechnologów, medyków i pracowników opieki. Niestety, powtarzamy to już od dziesięcioleci: młodzież tak zbratana z techniką – ani kroku nie stąpi bez komputera czy współczesnej komórki, obcująca tylko w sieci i praktycznie w niej żyjąca – do studiów technicznych wcale się nie pali. Ostatnio, prawda, wzrosło zainteresowanie medycyną, biotechnologią, ale to raczej jest pierwszy krok w kierunku opuszczenia kraju – za granicą nasi specjaliści w tych dziedzinach są cenieni i – co jest bardzo ważne dla konsumpcyjnego świata – dobrze opłacani.

Młodzież polska na Litwie w swych dążeniach zawodowych faktycznie się nie różni od swych rówieśników – Litwinów. Preferuje kierunki humanistyczne, socjalne. Widzimy to też na przykładzie Filii UwB: na ekonomikę jest w zasadzie komplet, zaś na zdawałoby się tak przyszłościowe studia informatyczne – chroniczny niedobór. To samo możemy zaobserwować podczas kandydowania młodzieży polskiej na studia do Polski ze stypendium rządu polskiego. By jakoś te horyzonty młodych poszerzyć i ułatwić orientację zawodową, już drugi rok z rzędu wydział konsularny ambasady RP w Wilnie, osobiście jego kierownik, radca-minister Stanisław Kargul, dokładają wiele starań, by poprzez spotkania z młodzieżą, w których uczestniczą przedstawiciele uczelni z Polski (dodajmy, swego cennego czasu nie żałują na przyjazdy rektorzy i odpowiedzialni pracownicy uczelni), zachęcić młodzież do bardziej świadomego wyboru studiów, a więc i przyszłego zawodu.

Tegoroczne spotkanie pracowników wydziału konsularnego oraz przedstawicieli resortu nauczania wyższego i przedstawicieli uczelni z Macierzy odbyło się 4 lutego w Solecznikach (z rana) oraz w Wilnie (po południu), w Domu Kultury Polskiej. Niestety, sala nie pękała w szwach. Przyczyną tego bez wątpienia był (niby dla naszej szerokości geograficznej wcale nie nadzwyczajny) ponad 20 stopniowy mróz i odbywające się w tych dniach szkolne studniówki. Organizatorzy spotkania zrobili jednak ze swej strony wszystko, by studia w Polsce nie kryły jakichś niespodzianek i stały się bardziej atrakcyjne.

Młodzież tego dnia witali: kierownik wydziału konsularnego ambasady RP w Wilnie, radca-minister Stanisław Kargul, I radca Iwona Frączek, konsul Joanna Sowczyńska-Kargul, dyrektor Biura Uznawalności Wykształcenia Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dr Bogusław Szymański, prezes „Macierzy Szkolnej” Józef Kwiatkowski oraz przedstawiciele uczelni: Akademii Morskiej w Szczecinie, Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnobrzegu, Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie oraz Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. prof. Edwarda F. Szczepanika w Suwałkach.

Na wstępie radca-minister witając zebranych przypomniał, że w zasadzie regulamin rekrutacji na studia do Polski ze stypendium rządu polskiego się nie zmienił i wszelką niezbędną informację młodzież może uzyskać w wydziale konsularnym oraz na jego stronie internetowej www.WILNOKG.POLEMB.NET. Dotyczy to osób polskiego pochodzenia, absolwentów polskich szkół (wyjątek mogą stanowić Polacy zamieszkali na terenach Litwy, gdzie takowych nie ma – czeka ich sprawdzian z języka polskiego, który innych Polaków z Litwy nie obowiązuje), którzy będą musieli po wypełnieniu formularzy i złożeniu wymaganych dokumentów (świadectwa ze stopniami, zaświadczenia o stanie zdrowia) przystąpić do testów, które się odbędą na początku maja. W zależności od wybranych kierunków studiów, będą to pisemne sprawdziany z wiedzy z historii, geografii, matematyki, fizyki, biologii i chemii oraz ustna rozmowa z kandydatami. Wyniki rekrutacji będą znane w końcu maja – na początku czerwca. Dziesiątka laureatów olimpiady z języka polskiego i literatury, tradycyjnie już może zostać studentami na filologii polskiej, zaś o ile wybierze inny kierunek, nie musi składać egzaminu z języka polskiego i automatycznie otrzyma równowartość 80 pkt. Inaczej przebiega rekrutacja na studia medyczne – na kandydatów, którzy pomyślnie przebrną przez testy, czeka jeszcze dodatkowy sprawdzian w lipcu i rywalizacja wśród ubiegających się o studia medyczne nie tylko z Litwy. Dodatkowe sprawdziany czekają również tych, którzy wybiorą kierunki tzw. artystyczne. Próbki swych prac będą musieli przedstawić uczelniom, z którymi już zawczasu muszą się indywidualnie skontaktować.

Jak zaznaczył w swym wystąpieniu dr Bogusław Szymański, w roku akademickim 2010-2011 z ogólnej liczby 1.800 tys. studentów w Polsce, 18489 stanowili obcokrajowcy. 3200 obcokrajowców miało stypendia rządu polskiego, 11367 nie płaciło za naukę ale też nie otrzymywało stypendium rządowego, zaś 4802 osoby płaciły za naukę. Wśród obcokrajowców aż 5 tys. pragnęło studiować medycynę. Studia medyczne w Polsce cieszą się bardzo dobrą renomą i są trzykrotnie tańsze niż w innych krajach UE.  Wśród studentów w ub. roku akademickim były 783 osoby z obywatelstwem litewskim, 274 z nich miały stypendia, odpowiednio bez odpłatności i stypendium – 409 osób i setka płaciła za naukę. (Dla porównania: z Ukrainy studiowało 6 tys. osób). Stypendium rządu polskiego można uzyskać na studia I stopnia – 3-4 letnie lub jednolite magisterskie – 5 lat (prawo, medycyna, psychologia), II stopnia – magisterskie (2 lata) oraz III stopnia – doktoranckie – 4 lata. W Polsce, w zależności od kierunków, w swej gestii uczelnie ma Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego i Nauki, Ministerstwo Zdrowia (akademie medyczne) oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (szkoły artystyczne), a także Infrastruktury (uczelnie np. morskie). Jak zaznaczył dr Szymański, studenci filii UwB, którzy po pierwszym roku nauki będą się legitymowali wynikami nie niższymi niż 3,5 w polskiej skali, mogą się ubiegać o stypendium zarówno na studia I stopnia, a po ukończeniu studiów licencjackich – o II stopnia.

Młodzieży przygotować się do sprawdzianów i egzaminów wydajnie, od  1998 roku, pomagają zajęcia prowadzone przez specjalistów z poszczególnych dyscyplin na kursach pt. „Szansa dla maturzystów”. Zgłoszenia na nie przyjmuje „Macierz Szkolna” – już działają i potrwają do końca marca. Od kilku lat pomaga też maturzystom zdobyć wiedzę o współczesnej Polsce Punkt Przedmiotów Ojczystych.

Na zebranych czekały też atrakcyjne prezentacje uczelni. Wspaniałe perspektywy zdobycia atrakcyjnych zawodów, co do których specjalistów ustawiają się kolejki już podczas studiów – więc nie ma się problemu z zatrudnieniem – czekają na młodzież w Akademii Morskiej w Szczecinie. Tego roku ukończy ją pierwsza studentka z Wilna Beata Szafranowicz (ogółem studiuje tu 30 osób z Litwy). Nową szansą dla młodzieży polskiej z Litwy może się też stać młoda i nowoczesna uczelnia w Suwałkach, dająca możność zdobycia wykształcenia w trzech instytutach: politechnicznym, humanistyczno-ekonomicznym oraz ochrony zdrowia. Nowoczesne wykształcenie i szerokie horyzonty w świecie współczesnego biznesu przed młodzieżą otwiera Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie. Atrakcyjnych zawodów mogą się też uczyć w SGGW w Warszawie i Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Tarnobrzegu oraz na innych uczelniach Macierzy.

Janina Lisiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.