Ambasadorowie słowa polskiego

Pod patronatem Związku Polaków na Litwie działa obecnie 11 szkółek języka polskiego w różnych zakątkach Litwy: w Druskienikach i Szilute, Kłajpedzie i Wisagini, Kownie, Kiejdanach, Nowych Święcianach, Turmontach i Święcianach. Co roku ich kierownicy przyjeżdżają na spotkanie do Wilna. Tu, w Domu Kultury Polskiej mają zajęcia z zakresu języka i literatury, mogą poobcować, podzielić się doświadczeniem, rozwiązać powstające problemy organizacyjne, wzbogacić się o środki dydaktyczne czy literaturę. Tak też było w ubiegły piątek, kiedy to tradycyjnie już wykłady dla kierowników szkółek miała polonistka, wieloletnia dziennikarka Łucja Brzozowska. Tego roku oprócz praktycznych zajęć z języka i dyskusji, nauczyciele mieli możność wysłuchać referatu, zapoznać się z twórczością poety Władysława Syrokomli. Do swych szkółek zaś mieli możność przywieźć piękne lalki w polskich strojach ludowych, literaturę piękną, inne pomoce poglądowe, atrybutykę narodową.

Cieszy fakt, że obok pań już wiele lat pracujących i mających spore doświadczenie w prowadzeniu szkółek ze Święcian, Nowych Święcian, Kiejdan, Nowej Wilejki, na arenę propagowania języka polskiego wkraczają osoby młode. Tak jest w Druskienikach, Kłajpedzie, Turmontach, Kownie.

Wiktoria Sienkiewicz-Dailydiene jest rodowitą mieszkanką Druskienik z dziada pradziada. Niestety, brak szkolnictwa w języku polskim w tym uzdrowiskowym mieście odciął młodsze pokolenia miejscowych Polaków od języka, literatury, kultury polskiej na wiele lat. Język polski, który pielęgnowali w swych rodzinach, domach starsi mieszkańcy, przez najmłodsze pokolenie często był traktowany jako jedynie do rozmowy z dziadkami, osobami starszymi. Obecnie dzięki odrodzeniu działalności Oddziału Związku Polaków na Litwie, napływowi turystów i wczasowiczów z Polski, coraz częściej da się słyszeć już nie tylko w rodzinach słowo polskie. W odnowionym Domu Polskim w Druskienikach działa też szkółka języka polskiego. Wiktoria, która jest dyplomowaną nauczycielką religii (ukończyła Wileński Uniwersytet Pedagogiczny, a obecnie studiuje teologię na Uniwersytecie Witolda Wielkiego), wyniesiony z domu język polski chciałaby też doskonalić. Teraz samodzielnie to robi i prowadzi zajęcia dla Rodaków, którzy są w różnym wieku i o różnym poziomie znajomości języka. Wierzy jednak, że mając odpowiednie warunki do pracy szkółki, szanse na upowszechnianie języka ojczystego wśród miejscowych Polaków są. Pragnie być im w tym pomocna.

Prowadząca szkółkę języka polskiego w Turmontach Anna Łotoczko też jest u siebie. Pracuje w Turmontach z dziećmi i młodzieżą, naucza polskiego, szykuje imprezy, organizuje czytanie Pisma Świętego po polsku podczas Mszy św. w miejscowym kościele. Anna jest germanistką, filologiczne wykształcenie ułatwia jej zgłębianie też ojczystego języka. Pragnie się w tym doskonalić i być pomocna swoim uczniom oraz miejscowemu kołu ZPL.

Inna jest sytuacja z językiem polskim w Kłajpedzie. Polacy do tego miasta przybywali do pracy z różnych zakątków Litwy, również z Wileńszczyzny. Niestety, nie było tu możliwości nauki w języku polskim dla ich dzieci, środowiska polskiego. Obecnie dzięki działalności Kłajpedzkiego Oddziału ZPL, w którego siedzibie ma swe zajęcia również szkółka języka polskiego, chętni podtrzymania kontaktu z ojczystym językiem, bądź nauczenia się go od podstaw, mają taką możliwość. Pracuje tu Lulita Sulciene i ma zajęcia w dwóch grupach, do których uczęszcza prawie 20 osób. Warunki do pracy mają całkiem niezłe, więc tylko od chęci „uczniów” zależy, czy i jakie wyniki osiągną.

Całkiem odmiennie wygląda praca pani Haliny Szumskiej, która w litewskiej szkole podstawowej w Nowej Wilejce prowadzi zarówno szkółkę języka polskiego jak i lekcje języka polskiego dla polskich dzieci, które są pozbawione opieki rodzicielskiej na co dzień – mieszkają w domach dziecka. Takie lekcje mają uczniowie od klasy V do IX.

W Kownie działają dwie szkółki języka polskiego. Jedną z nich prowadzi Algimantas česna w kowieńskiej szkole średniej „Versvu”. Jest tam jedna grupa składająca się z uczniów w wieku 11-16 lat. Zaś w siedzibie Kowieńskiego Oddziału ZPL szkółkę prowadzi Bożena Zaborowska. Istnieją tu dwie grupy: jedna dla dzieci (12 uczniów) i jedna dla dorosłych (8 osób). Bożena wiele serca wkłada w pracę z dziećmi i pragnęłaby, by szkółka wzbogaciła się o materiał dydaktyczny i przenośną tablicę.

Wiele doświadczenia w pracy z dziećmi z polskich rodzin w Święcianach i Nowych Święcianach w ciągu lat zdobyły panie Kamila Kurcewicz oraz Wanda Gołubiewa. Jak zaznaczyła pani Wanda – mająca dwie grupy dzieci, które się dzielą według zaawansowania znajomości języka – pracę by usprawniło posiadanie własnego locum do organizowania imprez. Jest nadzieja, że wraz z powstaniem w Nowych Święcianach Domu Polskiego, problem ten zostanie dla miejscowych Polaków rozwiązany. Tradycyjnie już obie panie szykują ze swymi uczniami świąteczne imprezy, przedstawienia jasełek wraz ze śpiewaniem kolęd w miejscowym kościele. Właśnie taka świąteczna impreza odbyła się 2 stycznia w kościele w Nowych Święcianach, przy czynnej i miłej współpracy z organistą Gytisem Šalną. Dzieci i młodzież wystawili jasełka, w których wzięli udział praktycznie wszyscy uczniowie szkółki. Uczniowie nie tylko deklamowali i śpiewali kolędy, ale też składali „cudowne koraliki” – ofiarowali Jezusowi swoje intencje i postanowienia, by w nadchodzącym roku być lepszymi, osiągnąć określone wyniki w nauce, czy swoich pasjach. Na takie świąteczne przedstawienia zbierają się rodzice i krewni uczniów, miejscowi Polacy – wtedy wszyscy czują się sobie bliscy, jednoczy ich ojczyste słowo. Tak jak jednoczyło w ten styczniowy wieczór wszystkich kierowników szkółek języka polskiego podczas ich dorocznego spotkania.

Janina Lisiewicz

Na zdjęciu: nauczyciele w roli pilnych uczniów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.